O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
blakpul
Gastarbeiter
Posty: 3
Rejestracja: 30 sie 2007 14:09

auto z UK,LPG w Polsce

Postautor: blakpul » 30 sie 2007 15:37

Witam!Mam pytanie czy ktos orientuje sie jak wygladaja formalnosci jezeli kupilbym auto w UK a zalozylbym do niego LPG w Polsce,czy moze ktos juz robil taki trick?z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam

vojtas
Site Admin
Posty: 205
Rejestracja: 29 lip 2014 12:29

Postautor: vojtas » 30 sie 2007 15:38

z tego co sie orientuje to jest kas roznica w koncowkach do wlewu LPG

prawdopodobnie istnieje jakas przejsciowka ... poszukaj na allegro

blakpul
Gastarbeiter
Posty: 3
Rejestracja: 30 sie 2007 14:09

Postautor: blakpul » 30 sie 2007 20:57

z przejsciowka to wiem,chodzi mi tylko o to czy nie jest to sprzeczne z angielskim prawem,czy musze jakies papiery miec do tej instalacji,czy jest to jakas dodatkowa oplata?

londonuk
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 12 cze 2008 17:10

Postautor: londonuk » 12 cze 2008 17:17

odnawiam temat moze ktos teraz wie jak zarejestrowac LPG montowane w polsce do samochodu z UK ???

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 12 cze 2008 21:43

Przy obecnych cenach LPG? IMO Bezsens.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 12 cze 2008 22:05

A niby czemu??? Polowa ceny benzyny. Ja wydaje rocznie okolo ponad 2k na paliwo, to oznacza ze na LPG wydawalbym polowe z tego.

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 12 cze 2008 23:47

Zainwestuj w diesla, mój Ford nie przekracza 6 litrów w cyklu miejskim, średnio spala 5,4 l/100 :) A i kultura jazdy lepsza...
A tak na serio. Nie zetknąłem się jeszcze z sytuacją, aby instalacja gazowa nie miała wpływu na życie silnika. Wiem, wiem, są różne instalacje, ale generalnie jestem przeciwnikiem "gazowania" porządnych jednostek napędowych.
Niedługo zamierzam kupić w celach offroadowych Forda F-150 z silnikiem 5,7 Triton, wszyscy polscy znajomi mi mówią: "zainwestuj w gaz". A ja nie po to kupuję 5.7, żeby profanować go gazem.
Być może jestem purystą motoryzacyjnym, ale nie uznaję gazu i koniec.
Wady LPG:
Większe zużycie paliwa (różnica wartości opałowej).
Mniejsza moc silnika.
Większa temperatura w komorze spalania - szybsza degradacja silnika i katalizatora (emisja związków azotowych).
"mułowate" przyspieszenie - efekt różnicy w uzdatnianiu mieszanki podczas pełnego otwarcia przepustnicy.
Nawet po przełączeniu na benzynę, silnik wciąż ma słabsze osiągi (bezwładność sterowania adaptacyjnego).
Reasumując, biorąc pod uwagę dodatkowe koszta eksploatacyjne, różnica wcale nie jest taka wielka :)

Ah, i jeszcze informacja z mniej więcej połowy kwietnia.

"Projekt przewiduje znaczny wzrost akcyzy na LPG (autogaz) do poziomu 1100
zł/1000 kg (dziś to tylko 695 zł) gotowego wyrobu, tj. do wysokości 618
zł/1000 l. Resort finansów szacuje, że ewentualny wzrost stawki akcyzy
tzw. autogazu wyniesie 23 gr na 1 litrze tego paliwa, zaś łącznie z VAT
około 28 gr na litrze."


Doliczmy do tego wzrost marży, wzrost kosztów transportu i już widzę LPG po circa 3 zeta za litr.
Na Wyspach też nie za wesoło, dziś tankowałem Foxa i buliłem, 1,31 za litr :) Tylko patrzeć jak LPG poszybuje do góry równie ostro.
Ostatnio zmieniony 13 mar 2009 00:09 przez gherbid, łącznie zmieniany 2 razy.

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 12 cze 2008 23:52

No dobra ale nie mowimy o HEMI bo to fakt profanacja. Ale samochod do jazdy na codzien ma byc tani w ekspoatacji. Co do diesla to roznie, odwidzi sie cos na bliskim wschodzie i ropa/benzyna cene zmieni.

pozdrawiam

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 12 cze 2008 23:52

ghebrid, mialem auto na gaz kiedys, uwierz, jest roznica :)


Zywotnosc silnika - ten argument ma sens jesli zamierzasz miec auto co najmniej piec - szesc lat. A ja raczej nie zamierzam. Mniejsza kalorycznosc (wyzsze spalanie) jest, i owszem tyle ze ze NIECO wyzsze spalanie a cena jest o POLOWE nizsza :D


Diesel myslalem o tym, ale... (zawsze jest jakies ale) - auto jest drozsze w zakupie od beznynowego (na ogol) a pozniej paliow jest drozsze samo w sobie i... w sumie wychodzi chyba niewiele taniej...

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 13 cze 2008 00:11

Ja też miałem kiedyś wóz na LPG i już więcej nie chcę.
Ok, piszesz, że najlepiej jest posiadać gazowany wóz krótkoterminowo.
A teraz pytanie - Ile kosztuje instalacja dobrej jakości i po jakim okresie czasu się zwróci do zera? Myślę, że biorąc pod uwagę dobrą sekwencyjkę, to będzie circa 3 lata, o ile ceny LPG nie polecą do góry.
Uważam, że się raczej nie opłaca :)
Uparty drań ze mnie, wiem :D
Z innej beczki - mam w kraju Mercedesa W126 560SEL, chcę go robić na Wyspach (tapicerka, nowe hydropneumatyczne zawieszenie, itp). Ktoś zna jakieś dobre warsztaty w strefie między Londynem a Milton Keynes?
W necie jest ofert od cholery, ale znalazłem taką firmę z boskim marketingiem, pojechałem zobaczyć jak to na żywo wygląda i stwierdziłem, że lepszy warsztat był u wujka Heńka za stodołą.
Dlatego się pytam również tutaj, może ktoś będzie wiedział, gdzie mogę oddać moją Smoczycę i nie bać się, że coś pójdzie nie tak?
Ostatnio zmieniony 13 mar 2009 00:11 przez gherbid, łącznie zmieniany 1 raz.

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 13 cze 2008 00:21

Dla silnika nie ma większego znaczenia czy spala gaz czy benzynę tak więc teoria,że jak auto ma więcej niż 5,6 lat to nie ma sensu jest bzdurna i zasłyszana chyba w maglu.Negatywne opinie o LPG głoszą przeważnie zawistni kierowcy którzy LPG nie posiadają i płacą dwa razy więcej za benzynę.To rodzi pewne frustracje i złość.Ogólnie o takich "opowieściach"można by książkę napisać.
Mam parę samochodów a wśród nich zawsze jakiś na gaz i nie mogę złego słowa o tym rodzaju napędu powiedzieć.Niebywała zaleta to ekonomia takiego rozwiązania a i ekologia jeśli dla kogoś jest ważna.Owszem silnik słabszy bo choć 102 oktany to mniejsza kaloryczność ale zawsze przecież można przełączyć na benzyne jeśli ktoś zamierza porajdować.Temperatura spalania wyższa ale gniazdom zaworowym to nie straszne jeśli są odpowiednio utwardzone a są wszystkie jeśli silnik zaprojektowano do spalania bezołowiowej.Poza tym zauważcie,że olej w takim silniku nawet po dłuższym użytkowaniu jest wciąż żółty w przeciwieństwie do zasilania benzyną.Tak się dzieje pon.gaz nie rozpuszcza"filmu"olejowego na cylindrach jednocześnie zapewniając lepsze smarowanie.

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 13 cze 2008 00:27

Tak, tak, Gonzo. A samochody się masowo produkuje z silnikami przystosowanymi do gazu...
Powtórzę jeszcze raz. Dla mnie "gazowanie" samochodu to kaleczenie silnika i komplikowanie eksploatacji.
Poza tym, zdecydowanie wolę diesle, ze względu na elastyczność i osiągi w dolnym zakresie obrotów.

I trochę faktów o LPG:
O ile w porównaniu z układami gaźnikowymi zasilanie LPG jest znacznie „czystsze”, to już w przypadku układów wtryskowych nie jest tak kolorowo, a właściwie to jest dość mrocznie. Sterownik benzynowy przy wyznaczaniu dawki paliwa odczytuje sygnały z dość sporej grupy czujników, natomiast sterownik LPG korzysta z sondy lambda oraz niekiedy z czujnika położenia przepustnicy i temperatury cieczy chłodzącej. Już to powoduje, że sterowanie jest mniej dokładnie. Ponadto sterownik LPG nie odmierza precyzyjnie dawki paliwa, przez ustalenie czasu otwarcia wtryskiwacza, a jedynie przymyka lub otwiera kanał, którym gaz jest doprowadzany do mieszalnika.
[...]
Dlaczego na benzynie też jest słabszy?
Po pierwsze, dlatego, że mamy zamontowany ten wredny mieszalnik, który tłumi przepływ – tu może być jakieś 3% straty. A drugi problem to autoadaptacja. Tak skrótowo to autoadaptacja polega na obserwacji składu spalin i odpowiedniej korekcji pewnego współczynnika adaptacji, który jest wykorzystywany podczas obliczania czasu wtrysku. O ile podczas pracy na benzynie wszystko jest ok to po przełączeniu na LPG, sterownik benzynowy zaczyna głupieć. Problem w tym, że zmiana czasu wtrysku obliczonego przez sterownik nijak ma się do sygnałów z sondy lambda. Sygnał z sondy powoduje zmianę współczynnika adaptacji, nawet jeśli stosujemy emulację sondy lambda. Po ponownym przełączeniu na benzynę czas wtrysku jest korygowany o dość przypadkową wartość współczynnika adaptacji – skutek, brak pełnej dynamiki, często zwiększone zużycie paliwa i zwiększona toksyczności spalin. Aby wartość tego współczynnika znowu osiągała prawidłowe wartości należy trochę pojeździć na benzynie.

Facet z wieloletnim doświadczeniem pewnie się nie zna, albo nabył wiedzę w maglu...
:roll:

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 13 cze 2008 00:37

W sumie to poza dziwnymi teoriami o"gazowaniu"silników nic konkretnego nie napisałeś.A to,że silniki masowo produkuje się na benzynę a nie gaz to już inna historia nie związana z techniką ale z interesami nafciarskiego lobby.To dlatego silnik Diesla wynaleziony nieco pózniej niż benzynowy nie był tak powszechnie stosowany jak benzynowy bo napędzany był olejem z orzechów arachidowych a nie z ropy tym samym wchodząc w kolizję z nafciarskim biznesem.

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 13 cze 2008 00:47

No to już mamy spisek światowego lobby nafciarskiego.
To ja już dziękuję za dyskusję.

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 13 cze 2008 00:50

Wszyscy w tym temacie wiedzą to nie od dziś.Nawet na Discovery o tym mówili.


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 5 gości

cron