wszystko co nadaje się nigdzie czyli śmietnik
jacklawyer
Emigrant
Posty: 121
Rejestracja: 16 maja 2008 05:19

Postautor: jacklawyer » 30 paź 2008 21:50

OK. Skoro dorobilem sie watku personalnego jestem zmuszony prostowac nieprawdziwe informacje. A wlasciwie insynuacje, ktore rodza sie z emocji i niewiedzy.
Argument pozornie logiczny. Skoro nie mogl mnie znalezc na liscie SRA (Solicitors Regulation Authority) a nawet na liscie ‘trainee’ (praktykantow) wyciagnal wnioski. I raczyl je opublikowac.

WIEC PO 1-SZE
SRA publikuje liste ‘solicitors’ a ja wpis czyli tzw ‘admission to the roll’ uzyskam w przyszlym roku. Powod jest bardzo prosty – po zdaniu egzaminow trzeba miec zaliczone 2 lata praktyki w kancelarii adwokackiej (wlasnie jako trainee) albo miec inny rodzaj tzw ‘qualifying employment’ (wystarczy np wspolpraca z instutucja typu charity pod kierunkiem solicitora – i ja dokladnie to robie na part time kilka razy w miesiacu jestem w takiej instutucji i wykonuje ‘czarna robote’ po to by odrobic te panszczyzne). Wlasnie po to by miec ten cholerny wpis na SRA i admission i bym juz nie musial odpierac tych absurdalnych oszczerstw. Nie wszyscy adwokaci sa w okresie 'traineeship' listowani przez SRA. Robiac uprawnienia przez ILEX taka koniecznosc w ogole nie istnieje.

SRA to jedna z kilku form i Pan owszem sprawdzil to zrodlo – nic nie znalazl – i pobiegl publikowac swoje oskarzenia. Czesciowa wiedza jest gorsza od calkowitej ignorancji poniewaz daje nam zludzenie prawdy.

PO 2-GIE
Prosze mi wierzyc – ide najszybsza droga jaka jest mozliwa. Nie oblalem ani jednego egzaminu ani nie przegapilem ani jednej daty. Proba robienia mi z tego zarzutu, ze jako jeden z niewielu (o ile nie jedyny Polak) z pokolenia emigracji po 2005 jestem tutaj w Londynie prawnikiem prowadzacym sprawy – juz prawie jak rowny z angielskimi solicitorami – anie ma mnie jeszcze na liscie SRA bo nie jestem w stanie przeskoczyc terminow administracyjnych - jest dosyc maloduszna. Ja prywatnie raczej jestem dumny z tego, ze udaje mi sie osiagac swoj zawodowy cel. Niech mi Pan ‘maropl67’ wierzy – nic nie ma za darmo – ja na to tez musialem i wciaz codziennie musze zapracowywac.

Prowadze regularnie sprawy w sadach (Country Court, Magistrate, Employment Tribunal) – nawet bez formalnego ‘admission’ na podstawie przepisow Courts and Legal Services Act 1990, s.27. Wiecej informacji tutaj.http://en.wikipedia.org/wiki/Right_of_audience

PO 3 –CIE
Na prawde nie wiem kim jest Pan ‘maropl67’ ale krotko – jesli ma do mnie sprawe i rzekomo cos przeze mnie stracil – to pomyslmy logicznie co zrobi racjonalnie myslacy czlowiek

    a)odzyska swoje pieniadze (polubownie albo przez sad)
    b)rozpeta pod pseudonimem kampanie oszczerstw na publicznym forum

Ja osobiscie zrobilbym tak, ze udowodnilbym swoje racje w sadzie lub np komisji etyki adwokackiej a decyzje czy wyrok sadu opublikowal dopiero na formu. Tak, zed zamiast pomowien dysponowalbym dowodem.

Panu ‘maropl67’ nadmieniam, ze mam od 3 lat ten sam nr telefonu 07894432194 i raz tylko wtym okresie czasu zmienilem adres. Oprocz tego przyjmujac status osoby publicznej pomagajacej ludziom na tym forum dalem mozliwosc wszystkim publicznego wyrazania opinii na swoj temat. (rozumiem, ze to jest profil typowego ‘oszusta’).

Forum publicznde - uczciwie stosowane – jest to narzedzie komunikacji, ale w rekach ludzi o intencjach niegodnych moze stac sie narzedziem ‘masowego razenia’. Podjalem to ryzyko i pozwalam sobie na krytyke, bo nie mam sie czego obawiac. Sumienie mam czyste. A rozsadek i zdrowy rozum oraz niekiedy osobiste doswiadczenie forumowiczow pozwoli im wycigac wnioski.

I NA KONIEC SAMOKRYTYKA
Prowadzac samodzielna dzialanosc nie ustrzeglem sie wpadek.
    1.Komunikacja z klientami – nierzadko musze byc wylaczony nawet na 2-3 dni ze wzgledu na proces albo inne czynnosci (np collective bargaining – negocjacje zbiorowe w firmie dla pracownikow z pracodawca etc) - musze wtedy wylaczac telefon. Wieczorem nie mam sily i wale sie spac. Nie mam sekretarki (jak duze firmy) ktora odbiera kazdy telefon. Tylko te firmy biora za ten caly ‘custmoer service’ na prawde spore kwoty (sprawdzcie sami ile kosztuje angielski solicitor).

Staram sie jakos z tym uporac . Nikogo nie zaniedbuje a ewt niedogodnosci mysle, ze na prawde rownowazy cena jaka placa klienci (raczej normalna a nie z sufitu). Jesli nie odbieram telefonu od razu nie znaczy, ze nie pracuje w tym czasie.

    2.Prowadzac kilka spraw rownoczesnie (i wykonujac szereg roznych czynnosci) notuje prawie kazdy krok. Na poczatku tego nie robilem i musialem pare rzeczy robic po kilka razy lub zwyczjnie nie bylem w stanie z pamieci odtworzyc roznych faktow. Doswiadczenie uczy.


Po co ta spowiedz – moze dla kolegow i kolezanek ktorzy podejma kariere prawnicza i zaczynajac co normalne od rynku polskiego – tez beda musieli przejsc przez nasze polskie ‘piekielko’.

Myslalem, ze mnie sie uda - Pan ‘maropl67’ rozwial te zludzenia – bo dlaczego niby komus nie przywalic?

Rodak, ktory nie jest kitchen porterem i zyje mu sie lepiej od przecietnej a w dodatku jest na tyle bezczelny by afiszowac sie na publicznym forum, bardzo kluje w oczy. Trzeba go sciagnac w dol, zeby nie wystawal. Wystarczy obsmarowac. Ale Pana M zapewniam – klientow mi nie odebral. Ale ja z kazdego doswiadczenia wyciagam jakas lekcje.

Zajalem sie tymi darmowymi poradami miedzy innymi po to, by troche odwrocic ten nasz polski stereotyp, Polak Polaka tylko utopic w lyzce wody potrafi..... I zapewniam Pana M, ze dalej bede robil swoje a jemu samemu na prawde zycze by zaczal zyc wlasnym zyciem, realziowal swoje pasje, doszedl do czegos i ..... nie zapomnail tym choc troche podzielic sie z ludzmi.

Zostawie Panu Maropol67 cos do przemyslenia:

Jeden drugiego brzemiona noście - Gdańsk Zaspa, 12 czerwca 1987r. Z homilii Jana Pawla II w czasie Mszy św. odprawianej dla świata pracy:

„Jeden drugiego brzemiona noście” — to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność — to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy „brzemię” dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. (...) . „Jeden drugiego brzemiona noście”.


Slowo Solidarnosc wyszlo z polskiej ziemi, a posrod wielu narodow na emigracji to my Polacy jestesmy z soba tak malo solidarni. Moze w dziedzictwie tego co zostawil nam papiez warto nadac temu slowu nowy sens.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 31 paź 2008 12:30

Mam szczera nadzieje ze to wreszcie zakonczy dyskusje na tematy personalne. Uhhhh :(

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 31 paź 2008 19:57

no dostalam odpowiedz na moje pytanie :wink: Jack - jeden z uzytkownikow forum zglaszal sie do mnie z watpliwosciami (niezadowolony klient), no ale chyba juz sie wszystko wyjasnilo.

a poza tym: badzmy ostrozni, pytajmy, zadajmy wszystkiego na pismie - jestesmy klientami, placimy za uslugi, miejmy pewnosc, ze zlecamy prace profesjoniliscie. to pozwoli uniknac takich sytuacji.

pozdrawiam

myszek
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 04 lis 2008 16:50

panie JACKU

Postautor: myszek » 04 lis 2008 16:55

Panie jacku ja tez jestem pana klijentem probuje dzwonic od tygodnia, a na maila pan mi nie wyslal tak jak obiecal tego co ma isc do inland ravenue, wiec to poszlo czy nie???? jak i kiedy mam sie z panem kontaktowac w takim razie ?? ja rozumiem ze pan pracuje ale ja tez jestem klijentem i nie mam zadnego kontaktu, po wypisaniu panu czeku na 500 funtow czlowiek ma prawo sie obawiac.Moze powinien pan miec 2 telefony, dla klijentow i dla reszty albo jakos inaczej nalezy to rozwiazac. Wojciech. A.

myszek
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 04 lis 2008 16:50

Postautor: myszek » 04 lis 2008 17:04

Bardzo pana prosze o jakas odpowiedz bo to mialo byc wyslane do konca tamtego tygodnia i ja sie nie moge dowiedziec czy to jest zrobione czy nie.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 16 lis 2008 09:22

maropl67 pisze:MarcFloyd!

Jak pisalem wyzej. Dzwonilem i szukalem tego Pana na liscie trainee. Nie istnieje.

Moj post powyzej daje namiary na nr. tel. gdzie mozna to sprawdzic.

pozdrawiam


No wiec sprawdzilem i mowie ci ze klamiesz:

Oto odpowiedz ktora dostalem:

Dear Mr Floyd

Thank you for your email of 29 October 2008.

Under the Data Protection Act 1998, we are not permitted to release any information on a trainee solicitor. The information about solicitors only becomes public record once they have been admitted to the role of solicitors of England and Wales.
I am sorry we could not be of any assistance at this time.


Mam nadzieje ze to zakonczy wreszcie ta bezsensowna dyskusje.

Jacek, bardzo dziekuje za dotychczasowy wklad w rozwoj tego forum i mam nadzieje ze z nami tu zostaniesz dalej udzielajac darmowych porad na tym forum.
Prosilbym cie tez o kontakt na priva z niezadowolonymi osobami zeby wreszcie nie kontynuowac tego watku.

Pozdrawiam i prosze wszystkich o wiecej umiaru w osadach.

user868266
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 29 paź 2008 12:12

Postautor: user868266 » 10 gru 2008 10:56

Wiecej umiaru w osadach??

Z mojego punktu widzenia to osady osob oszukanych lub ignorowanych przez Pana Jacka sa jak najbardziej uzasadnione !

Ja sam czekam zeby Pan Jacek odeslal mi moje dokumenty ... A czekam juz jakies dobre 3 miesiace jak nie wiecej , bo to jest przeciez tak trudna czynnosc do wykonania , trzeba udac sie na poczte i wrzucic list do skrzynki ...

Gosc skasowal mnie 300 funtow i od tego czasu unika mnie jak ognia , nie moge sie z nim skontaktowac a jesli juz Pan Jacek pokusi sie o odpowiedz na moj telefon lub sms to zbywa mnie po mistrzowsku ...

Dodam ze w moim przypadku sprawa nie toczy sie o blachostke a dotyczy smierci mojego Ojca !!

Dziekuje serdecznie Panie Jacku za to ze uczynil pan moje zycie jeszcze bardziej skomplikowanym !!!!!!

Pawel

veda
Emigrant
Posty: 159
Rejestracja: 15 lis 2008 22:17

Postautor: veda » 11 gru 2008 17:34

Witam

Troszke sie oburzylam tym watkiem. Nie jestem aktywnym forumowiczem od lat ani nie jestem w temacie porad prawnych P. Jacka, ale wiem jak powinno sie szukac, aby znalezc godnego zaufania reprezentanta ( nie twierdzac przy tym , ze P. JackLawyer takim nie jest).


Adwokat, prawnik powinien byc taki jakim my chcemy zeby byl.
W Londynie jest ogromny rynek prawniczy, konkurencja, ceny- tu wybor nalezy do nas.

Sama kilka tygodni temu bylam na etapie poszukiwania odpowiedniego, wedlug mojego uznania adwokata. Poswiecilam wiele czasu i energii na spotkania i rozmowy z wieloma adwokatami.I oczywiscie znalazlam. Uwierzcie mi, ze nie kosztowalo mnie to wiecej niz £200.Szukalam w angielskich i polskich kancelariach. Nie istotne teraz jakiej narodowosci jest i jakiego koloru skory.Wazne jest to,ze ten adwokat zajal sie moimi sprawami tak jakbym sobie tego zyczyla.

Nie rozumiem czemu po fakcie sprawdzacie P.Jacka hm...chyba to odrobinke za pozno...?

Nie mozna wybierac adwokata ot tak, od niego w koncu tak naprawde zalezy nasza przyszlosc...

pozdrawiam

maropl67
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 28 paź 2008 18:19

Postautor: maropl67 » 16 gru 2008 19:31

Witam.

Mialem juz nie pisac w tym temacie ale jak widze sa jeszcze inni "zawiedzeni", tak wiec:

Po pierwsze MarcFloyd, nie mow mi, ze klamie. Czytaj ze zrozumieniem i nie wysylaj oficjalnych maili do instytucji tylko pofatyguj sie i zadzwon jak ja to zrobilem. Udaj (ja nie musialem udawac) oszukanego klienta a moze dostaniesz odpowiedz. To co zrobiles bylo nieprofesjonalne.

Mam nadzieje, ze moimi refleksjami na temat tego pana choc jedna osoba zaoszczedzi czas i pieniadze. Nie pros Go o kontakt, sam dzwon kazdego dnia, moze raz na miesiac Ci sie uda dodzwonic.

Veda, swieta prawda, ale gdybys zobaczyla jak ten facet brzmi wiarygodnie i profesjonalnie tez moze bys nie sprawdzala...

Bez odbioru, nie ma o czym dyskutowac skoro admin tak bardzo trzyma strone czlowieka, ktory skrzywdzil juz kilka osob.

Ciesze sie jesli komus zaoszczedzilem strat i rozczarowania...

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 16 gru 2008 20:29

1. Odpowiedz ktora otrzymalem (i zacytowalem) byla jednoznaczna - w dalszym ciagu uwazam ze klamiesz. Nikt nie udzililby ci takiej sytuacji ZWLASZCZA przez telefon. To dopiero bylo nieprofesjonalne.

2. Jesli nie dotrzymal zobowiazan zawodowych - coz jego wina i nie zamierzam go bronic. Miales prawo to napisac i przestrzec innych (jesli istotnie tak bylo).
Natomiast twoja kretynska nagonka lacznie z podawaniem w watpliwosc jego umiejetnosci zawodowych byla po prostu debilna. Sprawila ze nie bedzie tu juz prawnika pomagajacego innym.

Jacek przez mieisace pomagal ludziom na tym forum ZA DARMO. Teraz, dzieki tobie i takim jak ty juz sie tu nie pojawia. Wiec mam szczera nadzieje ze zamiast p.... trzy po trzy siadziesz do ksiazek prawniczych i zaczniesz tu radzic za niego.

myszek
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 04 lis 2008 16:50

do marc floyd

Postautor: myszek » 18 gru 2008 08:51

Marc Floyd dlaczego tak jestes przeciwko ludziom ktorzy cos na P.Jacka maja bronisz go jakby byl twoim kolega conajmniej a przypuszczam ze go nie znasz , nie liczac tego ze bywal na forum.Uwierz nikt tego nie robi bez powodu , to czy komus podali czy jest na jakiejs liscie czy nie to cyba bardziej zalezy od tego z kim rozmawial, jeden pracownik poda inny nie ,to ze nie powinien nie znaczy ze nie podal. Ogolnie zauwazam ze Londynek to kacik wzajemnej adoracji i jak ktos nowy ma zdanie przeciwne to zaraz zostanie zaatakowany przez stalych bywalcow. Ale to nie moj problem ja juz tu nie wracam a moj problem z panem Jackiem ciagle nie rozwiazany,raz udalo mi sie porozmawiac oczywiscie juz jutro wszystko mi wysle i wyjasni i od tego czasu znowu miesiac ciszy nic od niego nie dotarlo nie odpowiada na telefony, maile , nic

kaslawka
Rezydent
Posty: 1830
Rejestracja: 07 paź 2007 13:54

Postautor: kaslawka » 18 gru 2008 10:51

kacik wzajemnej adoracji? Czlowieku, wez i otrzasnij sie, kazdy wyraza swoje zdanie i ma do tego prawo,prawda?

Rozumiem wyslanie posta z ostrzezeniem ze dana osoba nie wywiazuje sie ze swoim zobowiazan, ok! W tym momencie jest to dla mnie informacja ze musze byc bardziej uwazna w dobieraniu swoich adwokatow i moze podpisywac z nimi pewien rodzaj pisemnej umowy z konkretnym terminem zakonczenia sprawy. Jesli adwokat sie nie wywiazuje ze swoich zobowiazan moze byc podany do odpowiedzialnosci karnej,finansowej...jakkolwiek
Jesli ktos zaplacil za usluge przed jej wykonaniem to jest bardzo nierozwazny,mozna wplacic jakis procent zaliczki ewentualnie...
To co sie jednak zadzialo w ostatnich miesiacach, to zwykla internetowa nagonka na tego czlowieka.
Zglosiles(as) ta sprawe na policje albo gdzies? W koncu zostales oszukany?
A jesli nie, to czemu??

angik
Posty: 0
Rejestracja: 21 sty 2009 05:30

Postautor: angik » 20 gru 2008 04:50

Jesli ktos pobiera oplaty za usluge to powinien byc zarejestrowany jako firma (chocby ) jednoosobowa i placic podatki . Istnieje chyba w UK jakis spis podmiotow gospodarczych w ktorych mozna sprawdzic taka firme (podobnie jak w Polsce po numerze regon) - moze osoby bardziej znajace tutejsze obyczje cos wiecej powiedza i wtedy mozna zdecydowac dalej. Jesli zdecydujemy sie wybrac wlasnie ta firme , to powinnismy upomiec sie o dowod zaplaty abysmy w razie komplikacji mogli dochodzic swych racji. To takie moje spostrzezenia abysmy nie tracili ciezko zarabianych pieniazkow. Co do Pana Jacka to ,nie wypowiadam sie bo nie znam tej osoby i nigdy nie kozystalam z jej porad, jednak moim skromnym zdaniem jesli ktos poswieca swoj prywatny czas aby pomoc innym bezinteresownie to chwala mu za to.

Logan2442
Gastarbeiter
Posty: 6
Rejestracja: 08 maja 2009 14:32

Postautor: Logan2442 » 08 maja 2009 14:45

AnkaMak pisze:hmm... poprosilam kiedys Jacka, na forum (nie pamietam tematu), aby opisal jaka (jakie) szkoly ukonczyl, jak dlugo praktykuje, itd. nie odpisal. to, co opisal maropl67 slyszalam juz od innego uzytkownika forum, ale na jego wyrazna prosbe zatrzymalam to dla siebie: uzytkownik - jeden z 'olanych' klientow chcial byc 100% pewien, ze nie oczernia niewinnego czlowieka.

Jack Lawyer - over to you


z cala odpowiedzialnascia za slowa ten czlowiek czyli pseudo prawnik imieniem Jacek Krawczyk jest totalnym oszustem podajacym sie za prawnika.dziwie sie ze ktokolwiek ma o nim dobre zdanie.Ja zostalem naciagniety na znaczaca kwote.ale nie zamierzam tego tak zostawic wiec drogi adwokacino,zamierzam skorzystac z wszelkich srodkow prawnych,instytucji,by zakonczyc twoja kariere w UK,.bo i na ciebie znajdzie sie prawo bo chyba myslisz ze stoisz ponad nim.

myszek
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 04 lis 2008 16:50

Postautor: myszek » 09 maja 2009 07:26

Polecam skarge do Solicitor Regulation Authority,oraz legal complaints service jesli ktos potrzebuje rady w tej sprawie to piszcie mmbbb@o2.pl


Wróć do „Śmietnik”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron