Uczelinie, gimnazja, przedszkola ...
user1677417
Gastarbeiter
Posty: 6
Rejestracja: 23 cze 2008 19:08

Postautor: user1677417 » 25 cze 2008 22:11

no to powiedzcie mi kochani jak mam sie zabrac za studiowanie w Londynie. Gdzie sie udac, jakie dokumenty dostarczyc, czy musze miec jakis egzamin jezykowy ? ile mniej wiecej wasz kosztuja studia...jaka uczelnie poleciacie...itp..Z gory dziekuje za pomoc

Dona_J
Emigrant
Posty: 101
Rejestracja: 13 lis 2007 09:44

Postautor: Dona_J » 25 cze 2008 22:24

wiec generalnie to wszystko zalatwiasz przez stronke www.ucas.com
tam wszytsko wypelniasz, mozesz aplikowac max do 6 uczelni, placisz za to 15f lacznie. i ucas rozsyla twoje zgloszenie do uczelni. potem przychodza odpowiedzi w formie unsuccessful, conditional, unconditional.
cena to okolo 3 tys za rok, z tym ze mozesz aplikowac o kredyt, wtedy splacasz po studiach gdy zarabiasz wiecej niz 15 tys f rocznie.. prawie kazdy ma ten kredyt, nie ma co sie bac. egzamin jezykowy.. roznie z tym bywa.. wiekszosc uczelni chcialo ode mnie ieltsa, jednak uni na ktorym mi zalezalo nie chcial nic, dostalam unconditionala. jednak od luduzi z ktorymi studiuje chcieli ieltsa, wiec roznie to z tym bywa, widocznie przekonali sie do mnie czytajac moje personal statement :wink:
jedyna uwaga jest taka ze tutaj na studia aplikuje sie duzo wczesniej.. jakos we wrzesniu czy pazdz ruszy nabor na przyszly rok. (koniec - 15 stycznia). na ten chyba juz za pozno chyba ze jakos w clearingu..
studiuj na ang uczelni, bedziesz miec satysfakcje ;)

Dona_J
Emigrant
Posty: 101
Rejestracja: 13 lis 2007 09:44

Postautor: Dona_J » 25 cze 2008 22:27

MarcFloyd pisze: Co prawda bardzo ciezko polaczyc mi to z praca, ale to juz jest inna kwestia.


no wlasnie mialam sie pytac. dosc mam tych wszystkich fizycznych prac, ale studiuje, godziny sa niezle porozrzucane (jednego dnia zaczynam np o 9, drugiego koncze o 17..) wiec ciezko jest miec jakas prace na full time.. w dodatku jakas 'normalna' prace wymagajaca choc troche myslenia.. czy sie myle? jakie prace dla studenta dziennego?

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 26 cze 2008 00:38

Dziennego? Nie mam pojecia :D

Ja mam tylko zajecia powtorzeniowe i egazaminy :)

catisia
Gastarbeiter
Posty: 20
Rejestracja: 25 maja 2008 19:13

Postautor: catisia » 20 sie 2008 16:11

Hej poczytalam sobie wasze wypowiedzi i z niektorymi sie z gadzam a z niektorymi nie.

Wczesniej studiowalam na Politechnice teraz kolejne studia zaczelam na WSHE. Wiec doskonale zdaje sobie sprawe czym roznia sie studia dienne na normalnej uczelni a uczenie sie na WSHE.

Ja jednak ucze sie metoda e-learningu. Czyli przez internet jak ktos wczesniej powiedzial i mam tylko i wylacznie takie zajecia.
Czy jest to doobry sposob czy zly wszystko zalezy od osoby a nie od sposobu nauczania. Mi natomiast uczy sie znacznie lepiej niz na normalnych studiach na ktorych bylam wczesniej. Wiem ze jestem uzalezniona tylko i wylacznie od siebie. Ucze sie wtedy gdy mam czas i spokoj. No i co najwazniejsze nie musze spedzac tygodnia w pracy a w weekendy cale dnie siedziec w lawce.

Mysle ze to mimo wszystko bardzo wygodna forma uczenia sie kiedy ktos pracuje.
I studia napewno nie sa latwiejsze od tych na dziennej uczelni material masz ten sam. Sciagac tez mozesz ... choc ludzie ktorzy pracuja zadziej daja sciagac od siebie prace bo za bardzo sobie ja cenia.
Pozatym studia takie wyrabiaja systematycznosc i samodyscypline.
Nikt cie ganiac nie bedzie zebys sie uczyl.
Twoje studia i Ty musisz ich pilnowac. Kolejny plus to to ze wszystkie materialy potrzebne do zrozumienia zagadnien posiadasz na tzw "Platformie" wiec nie musisz szukac czy sprowadzac ksiazek.

Jak dla mnie sposob ten ma duzo plusow , ale minusy tez posiada.

A no i uczenie sie przez internet kosztuje jakies 50 funtow miesiecznie a nie 150 jak zaoczne uczenie sie za miesiac.
Ale to akurat malo wazne co dla niektorych.

A co do dyplomu to dostaje sie taki sam jak uczniowie dziennych studiow z tego co pamietam to nie ma tam nic napisane ze bbylo sie studentem Wirtualnym.

JAk cos chetnie odpowiem na wiecej pytan

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 20 sie 2008 16:48

W zasadzie to tylko kwestia dyplomu. Mozna sie uczyc bez tego, za darmo - i tutaj dopiero jest popis dla samomotywacji :)

catisia
Gastarbeiter
Posty: 20
Rejestracja: 25 maja 2008 19:13

Postautor: catisia » 20 sie 2008 19:54

NIe no jasne ze mozna uczyc sie samemu ale niestety zyjemy w takich czasach ze ten papier jest dosc istotna dla pracodwacy choc nie zawsze i nie wszedzie.

flowery
Gastarbeiter
Posty: 1
Rejestracja: 04 wrz 2008 18:00

Postautor: flowery » 04 wrz 2008 18:07

[quote="omega111"]ja wlasnie skonczylam juz pierwszy rok tam i z tego co wiem to zaczeli juz rekrutowac nowych studentow- najlepiej jak tam pojedziesz... bo z dziekanatem nie dogadasz sie przez telefon.[/quote]


hi ,

mnie tez interesuje ta uczelnia, wiec mam pytanie ile czasu trzeba palcic jeszcze po zerwaniu umowy z ta uczelnia za studia i jaka wysokos ?

otwieraja nowa filiale we Frankfurcie i tez jak piszesz nic dokladnie nie mozna sie dowiedziec. I czy ja twierdza z tego materialu co podaja na wykladach sa tez egzaminy czy trzeba szperac w net i bibliotekach ??? dziekuje za info z göry
pozdrawiam !!

Morgaine
Posty: 0
Rejestracja: 22 wrz 2008 21:49

Postautor: Morgaine » 04 wrz 2008 20:20

user1677417 ja jednak dolacze sie do poprzednich glosow i bede naciskac :)

bez sensu jest bac sie studiowania na angielskiej uczelni

jesli pojdziesz na pierwszy rok, szybko okaze sie, ze wiesz wiecej niz niejeden angielski student... :)

sama robie w tym kraju doktorat i ucze studentow na pierwszym roku studiow. w minionym roku mialam w grupie Polke i byla jedna z nalepszych studentek :)

na wielu uczelniach w Anglii panuje teraz moda na wyrownywanie szans, tak zwane 'inclusive curriculum' - uczelnia ma byc dla wszystkich, a nie tylko dla tych, ktorzy maja łatwy start w zycie.

na uniwersytety, orpocz tradycyjnychy studentow, dostaja sie tez ludzie, ktorym w Polsce o studiowaniu by sie nie snilo: studenci autystyczni, niepelnosprawni, osoby z 'working class', duzo ludzi z rodzin imigranckich...

jesli tylko ktos zechce, powinno mu sie udac

nie bede nawet brala sie za porownywanie wartosci dyplomow polskich i angielskich, bo to zalezy od poszczegolnej uczelni. studiowanie to jednak duzo wiecej, niz sam papierek, na studiach poznaje sie ludzi, kulture, obraca sie czlowiek w zupelnie innym, nowym swiecie. takie doswiadczenia sa bezcenne...

polecam watek na grono.net poswiecony studiowaniu na angielskich uczelniach

http://grono.net/forum/689/0/

catisia
Gastarbeiter
Posty: 20
Rejestracja: 25 maja 2008 19:13

Postautor: catisia » 04 wrz 2008 23:19

morgaine wiesz niektorzy moze sie boja ale sadze ze najwieksza bariera w studiowaniu na zagranicznej uczelni jest niewystarczajaca znajomosc jezyka obcego...

...mimo tego iz moge issc sobie pogadac z sasiadka angielka isc zalatwic cos do urzedu... to mam wrazenie ze na studiach nie dala bym sobie zupelnie rady.... bo wystepuja tam dosc specjalistyczne okreslenia....

...ale oczywiscie moge sie mylic...



flowery

...jak chcesz isc na studia skoro odrazu pytasz o to ile trzeba placic po zerwaniu studiow?? troche to smieszne no ale tak ja place 255 zl miesiesznie i jesli w polowie semestru przerwala bym studia to musze zaplacic naleznosc do konca semestru...


co do egzaminow to oparte sa one tylko i wylacznie na materialach zawartych na tzw "platformie" na ktorej sie uczysz.

Pomysl calej uczelni wlasnie na tym sie opiera iz ludzie uczacy sie za granica moga miec problemy do ksiazek wiec wszystko co potrzebne musi byc w materialach dydaktycznych dostarczonych przez uczelnie czyli wlasnie plattforma albo np z tego co slyszalam na niektorych jezykach wysylaja ci plyte cd z jakimis tam wykladami cwiczeniami itp

Co do biblioteki to mysle ze jesli jest ktos nadgorliwy :) a sa tacy :)
to mozesz zarejestrowac sie w bbliotece WSHE ktora posiada dosc okazaly zbior ksiazek w postaci elektronicznej... mozesz zarejestrowac sie podajac swoj nr indeksu i dane oni ci wysla twoj numer uzytkownika i haslo... a bedac w PL musisz dokonac weryfikacji czyli zglosic sie u nich osobisci ale w miedzy czasie i tak mozesz kkozystac z ksiegozbioru.

A internet przydaje sie:) bo co niektorym nie chce sie czytac materialow wiec wklepuja haselka w google:) i maja odpowiedz.

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 04 wrz 2008 23:40

catisia pisze:...mimo tego iz moge issc sobie pogadac z sasiadka angielka isc zalatwic cos do urzedu... to mam wrazenie ze na studiach nie dala bym sobie zupelnie rady.... bo wystepuja tam dosc specjalistyczne okreslenia....


A ile tych okreslen moze byc ? 5-100 ? slownik i heja heja ;) to bez problemu sie mozna nauczyc

Morgaine
Posty: 0
Rejestracja: 22 wrz 2008 21:49

Postautor: Morgaine » 05 wrz 2008 00:14

catisia,

1) user1677417 mowil/a ze angielski nie jest problemem, tylko certyfikaty

o certyfikat, jesli angielski nie jest problemem, nie tak trudno - bierzesz do reki ksiazke z testami, uczysz sie pod egzamin, placisz stowke za egzamin, zdajesz i masz

2) kto mowi ze masz miec super opanowany angielski z mety? nikt nie zna od razu specjalistycznego slownictwa, mozesz sie go nauczyc na studiach. chodzenie na zajecia po angielsku jest rownie dobre, jesli nie lepsze, niz wkuwanie slowek na pamiec na lekcjach angielskiego. chcac czy nie chcac, chodzac na wyklady, czytajac lektury walkujesz potrzebne ci slownictwo i uczysz sie go uzywac...

3) dla osob z bardzo slabym angielskim istnieje opcja 'foundation year' - roku przejsciowego, cos w rodzaju zerowki, podczas ktorej szlifujesz jezyk i zdolnosci akademickie

4) zdziwilabys sie jak slaby jest angielski niektorych 'anglikow', szczegolnie mlodych ludzi z inner city london: slang, nieumiejetnosc sklecenia zdania ktore ma sens, brak logiki wypowiedzi, wierz mi, niejeden polski imigrant bije ich na glowe. jak mowie, pracuje z ludzmi swiezo po szkole sredniej i niejednego nativa widzialam, ktory na pierwszym roku studiow byl zmuszony napisac PIERWSZE w zyciu wypracowanie...

5) oczywiscie sytuacja ktora opisuje, nie dotyczy szkol do ktorych idą dzieciaki po Eaton. mówię o tym wyglada pierwszy rok studiow na
'przecietnym' uniwersytecie, ktory uzyskal kolo 64 punkty na 100 w tabeli guardiana, i miesci sie w pierwszej trzydziestce w kraju. mimo to, przecietny, angielskojezyczny uniwersytet, to moim zdaniem lepszy start w zycie w tym kraju, niz szkola w ktorej wyklada sie po polsku

6) jestem przekonana, ze jesli ktos w miare przyzwoicie zadł polska mature i nie ma zobowiazan rodzinnych, jest w stanie, z pomoca pozyczek studenckich i ciezkiej pracy, skonczyc angielskojezyczne studia w UK

ufff... sorry za zapalczywosc, ale mnie gryzie, ze jak chodze po kampusie to nie slysze jezyka ojczystego... a jak tylko pojde na miasto, to nagle pelno ludzi po polsku szwargocze.

trzeba walczyc o swoje...

bede agitowac! :lol:

Ps. catisia, nie bierz tego zbyt do siebie. moja wypowiedz jest raczej skierowana dla osob ktore stoja przed wyborem. skoro juz zaczelas studia, to nie przejmuj sie tym, co mowie tylko koncz dzielnie co zaczelas i cwicz sie na lektoratach :-)

catisia
Gastarbeiter
Posty: 20
Rejestracja: 25 maja 2008 19:13

Postautor: catisia » 05 wrz 2008 10:38

Morgaine :) wiesz ze mna nie tak latwo:)

ale zgodze sie ze studia tutaj sa bardzo dobrym pomyslem i nie mowie nie:)

Ja po prostu chcialam sie rozeznac troche w temacie stwierdzilam ze na normalne studia tutaj narazie nie moge sobie pozwolic bo zajmuje sie dzieckiem wiec studiowanie przez internet jest bardzo pomocne:)

Pozdtym chce zrobic licencjat w Polsce troche obeznac sie z jezykiem zyjac tutaj i pracujac a po tych studiach chce tutaj zrobic magistra albo moze i cos wiecej...

...mysle ze mozliwosci jest naprawde duzo....

...i kazdy moze wybrac dla siebie najodpowiedniejszy sposob...

Dona_J
Emigrant
Posty: 101
Rejestracja: 13 lis 2007 09:44

Postautor: Dona_J » 05 wrz 2008 10:53

morgaine, nie slyszysz jezyka polskiego na uni? a ja owszem. w sumie mam zajecia z 3 grupami.. w jednej oprocz mnie jest jeden polak, w drugiej 3, w trzeciej 4. jak sie chodzi po uczelni to tez polska mowe nieraz slychac. wiec jednak coraz wiecej polakow studiuje w londynie.
ja tez wszystkim polecam studia na angielskim uniwersytecie, tak jak morgaine mowi - pozyczka studencka plus praca i naprawde da sie zyc :wink: a jaka potem bedzie satysfakcja ze sie samemu poradzilo, a nie siedzialo na garnuszku u mamusi :wink:
za 3 tyg powrot na uni...

Morgaine
Posty: 0
Rejestracja: 22 wrz 2008 21:49

Postautor: Morgaine » 05 wrz 2008 10:59

Dona_J moj uni jest poza lądkiem, w SE England, moze dlatego :) a moze za rzadko wychodze z biura i proboje nawiazywac kontakty spoleczne z kims innym niz moj komputer, hihi... jak przyjdzie nowy rocznik za trzy tygodnie, to zobaczymy czy sie proporcje narodowe poprawily, czy nie

catisia, jak masz dzieciaka, to rozumiem :) praca + dziecko + studia... trzech niepogodzisz. chyba ze zrezygnujesz z roboty. no ale to juz kwestia do omowienia z malzonkiem ;)

jak juz jestes na uni i w systemie, to latwiej o prace dorywcze, u nas co rusz jakis profesor potrzebuje pomocy przy badaniach, data entry itd. stawki sa kolo Ł10/h moze nie majatek, ale jakos chetnych do pracy za takie pieniazki nie brakuje ;)

jeszcze jedno... przy uniwerkach czasem sa przedszkola, moze oferuja jakas pomoc dla studenckich dzieci...? zawsze warto sie upomniec...

pozdrawiam wszytkich studiujących i o studiowaniu myslacych,


Wróć do „Edukacja”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 5 gości