O wszystkim na tematy prawne
endek
Gastarbeiter
Posty: 51
Rejestracja: 31 maja 2008 23:03

Zakładam sprawę bankowi Lloyds w sądzie - potrzebny adwokat

Postautor: endek » 21 wrz 2008 05:32

O co chodzi!!!-otoz jak na pewno wiadomo niejednej osobie czesto sie zdarza ze bedac w polsce spotykamy sie z faktem ktory zaskakuje strasznie,wkladasz karte do bankomatu lub probojesz placic nia -a tu informacja ze konto zablokowane lub nie ma srodkow na koncie-mialem kiedys konto w barclays i tez mnie to spotykalo-problem polega na tym ze bank otrzymujac info ze pieniazki sa wyciagane nie w uk blokuje konto i potrzebny jest -potwierdzenie security w banku-.Jest to bardzo uciazliwe dlatego przed kolejnym wyjazdem do polski poszedlem do swego banku powiedzialem ze jade i aby nie blokowali karty,kobietka posprawdzala w swym compie i wszystko mialo byc ok.Odwolano moj lot powrotny-tez to kazdy chyba zna!!! i bylem zmuszony kupic nowy bilet,znalazlem oferte w necie 50 funow i okazalo sie ze karta nie zaplace zablokowana,ale moglem wyciagnac kase z bankomatu na lotnisku gdzie bilet kosztowal mnie gotowka 250 funow,probowalem takze na lotnisku zaplacic karta ale ciagla blokada.Otoz dlaczego chce oddac bank do sadu,bo jak wiadomo lloyds za kazda usloge nalicza sobie duze naleznosci[abstrachujac od naleznosci za na przyklad przekroczenie limitu debetowego.Mam nadzieje ze znajdzie sie jakis adwokat gotowy podjac sie pomocy.

lalunia18
Gastarbeiter
Posty: 66
Rejestracja: 09 lip 2008 21:00

Postautor: lalunia18 » 21 wrz 2008 12:19

dziwne...jakos nigdy nie mialam problemow z placeniem karta w innym kraju? :roll:
sorry endek ale musza miec powod ,ze blokuja Ci konto...
moze przekraczasz limit?
fakt, oplaty za przekroczenie limitu sa duze ale takie sa zasady konta i musisz sie z tym liczyc,ze za kazdym razem jak wydasz wiecej niz masz , pobiora Ci prowizje.. :(

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 21 wrz 2008 20:38

Przed wyjazdem telefonik do banku mily pan mowi, ze bedzie ok... i ... o dziwo bylo, zadnych problemow z wyplacaniem, placeniem, itp.
Lloyds TSB.
Barclays.

Pozdrawiam

brdm
Gastarbeiter
Posty: 23
Rejestracja: 19 wrz 2008 20:03

Postautor: brdm » 21 wrz 2008 21:25

Ja miałem trochę inny problem z TSB. Jakiś rok temu miałem dzikie trzy miesięczne wakacje wakacje i przed wyjazdem postanowiłem załatwić sobie ubezpieczenie w tym banku i anulować wszystkie płatności standing order i w dniu wyjazdu na karcie miałem jakieś plus 20 F. I jakie było moje zdziwienie kiedy po powrocie na koncie miałem minus 680f. A stało się to w taki sposób:
jedna z firm wzięła jakimś cudem z mojego konta na koniec miesiąca 100 f standing order które było anulowane i w tym momencie miałem na koncie - 80 f do tego bank wlepił mi kare, na następny miesiąc wlepił mi karę od wcześniejszego minusa i tej 1 kary. W drugim miesiącu mojej nieobecności zadzwoniła do mnie Pani z banku i poprosiła mnie żebym jeśli to możliwe przyszedł do banku lecz wyjaśniłem jej że jestem na wakacjach wtedy poinformowała mnie że to nic ważnego i jak wrócę to mam przyjść do banku. I w trzecim miesiącu wlepił mi karę od -80 f i 1 i 2 kary i tak byłem do tyłu 680 f. Niestety kiedy próbowałem wyjaśnić sprawę powiedzieli mi w banku że JA MUSZE udowodnić że anulowałem ten standing order i wtedy oni rozpoczną śledztwo w tej sprawie.
Po moich kilkukrotnych wizytach nic nie byłem w stanie zrobić. A pani na polskiej infolinie poinformowała mnie żebym na drugi raz nie (udostępniał karty) nie płacił w jakikolwiek sposób kartą :D

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 21 wrz 2008 22:12

Nie lubie Lloydsa. Ciagle jakies bledy ma itd.
Ostatnio mi sie balans na koncie zwiekszyl o kilkadziesiat funtow, nie wiadomo skad (brak transakcji odnotowanej) a kilka dni pozniej o te kwote zmalal ;)
Karta debetowa czasem nie dziala (przez internet) - w banku mowia ze jest wszystko ok, a firmy do mnie dzwonia ze transakcja nie przechodzi i ze mam zablokowana karte na pewno. Panie w Lloydsie na mnie jak na wariata, a druga strona jak na oszusta ;)
Ale nie chce mi sie zmieniac na cos innego...

Barclays np. znajomemu zrobil dziwna faze - wezwali go do banku, kazali wyplacic wszystko z konta i wypowiedzieli umowe ;)

HSBC mi zamknal konto bo cos tam na debet weszlem o pare funtow... ;)

brdm
Gastarbeiter
Posty: 23
Rejestracja: 19 wrz 2008 20:03

Postautor: brdm » 21 wrz 2008 22:16

Mi tez HSBC zamkną konto 2005 roku, bez podania przyczyny, Na czek czekałem ponad miesiąc

endek
Gastarbeiter
Posty: 51
Rejestracja: 31 maja 2008 23:03

Lola i brain do szkoly i psychologa ale juz!!!

Postautor: endek » 30 wrz 2008 03:29

nie ma postu ktorego nie musi skomentowac brain,do tego jeszcze jakas lalunia----a wystarczyloby przeczytac co napisalem aby nie pisac glupot,zakompleksieni bankierzy prosil was kto o komentarze-spadac na zmywaki albo do szkoly uczyc czytac

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 30 wrz 2008 05:38

Więcej kultury, szczeniaku.
W banku powiedzą "I`m sorry" i na tym skończy się historia.
Kumpel ostatnio czekał na wypłatę. Czekał 2 dni, 5, tydzień. Wszyscy z firmy dostali, tylko nie on. W banku nie mieli pojęcia co się dzieje (!). W końcu po 12 dniach okazało się, żę pieniądze wróciły do firmy, bo... konto zostało zamknięte.
Po wizycie w banku (Halifax), nie potrafili wytłumaczyć dlaczego tak się stało. Również nie potrafili odpowiedzieć na pytanie, kto jest tak obscenicznie głupi, aby zamknąć konto na którym są środki, ruch jest generowany już od ponad półtora roku... Podobno wina komputera. Na pytanie czy nie ma u nich ludzi na tyle kompetentnych aby mogli zweryfikować wszystkie decyzje komputera też nie potrafili udzielić odpowiedzi...

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Re: Lola i brain do szkoly i psychologa ale juz!!!

Postautor: Brain » 30 wrz 2008 07:58

endek pisze:nie ma postu ktorego nie musi skomentowac brain,do tego jeszcze jakas lalunia----a wystarczyloby przeczytac co napisalem aby nie pisac glupot,zakompleksieni bankierzy prosil was kto o komentarze-spadac na zmywaki albo do szkoly uczyc czytac


Wzruszajace.

lalunia18
Gastarbeiter
Posty: 66
Rejestracja: 09 lip 2008 21:00

Postautor: lalunia18 » 30 wrz 2008 11:37

ta "jakas lalunia" nigdy wczesniej nie komentowala zadnego Twojego postu i nigdy tez nie urazila nikogo komentujac inne posty wiec nie masz powodu zeby mnie obrazac i "wysylac na zmywak".
przez 8 lat pobytu w UK nigdy sie nie spotkalam z takim problemem w banku wiec bylo to dla mnie dziwne. i tyle.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Re: Lola i brain do szkoly i psychologa ale juz!!!

Postautor: MarcFloyd » 30 wrz 2008 12:09

brain pisze:
Wzruszajace.


Ja nazwalbym to chamskim :evil:

jacklawyer
Emigrant
Posty: 121
Rejestracja: 16 maja 2008 05:19

Postautor: jacklawyer » 30 wrz 2008 12:43

Jesli actual damages tj faktycznie poniesione koszty wynosza rozniece ceny biletu (tj £200) koszty adwokackie przerosna temat. Stad nie wiem czy jest sens

Poza tym bank bedzie mial prosta obrone - wystarczylo zadzwonic pod telefon podany na karcie - podac dane security (pt haslo, date urodzenia etc - tzw security details) i powiedziec np ze zamierzasz skorzystac z karty na kwote X w miejscu Y.....

Zablokowanie kartybylo uciazliwoscia... jesli to sie powtarza jest podstawa do wypowiedzenia umowy. Natomiast poniesienie kosztow (drozszy bilet) narusza zasade 'mitigation of loss' - brak wykonania prostego telefonu do banku kladzie sprawe.
JK
adwokat

endek
Gastarbeiter
Posty: 51
Rejestracja: 31 maja 2008 23:03

Postautor: endek » 06 paź 2008 01:46

witam ponownie i dziekuje za opinie panu adwokatowi---pozatem prosze przeczytajcie ludzie tekst,napisalem wyraznie przed podruza bylem osobiscie w swym banku[branzy]bo spotykalo mnie to wczesniej i wlasnie telefonicznie z polski to zalatwialem,mimo ze osobiscie tam bylem i zrobiono wedlug slow pracownicy banku wszystko aby bylo ok.bank narazil mnnie na koszta,pozatem napisalem z automatu moglem pobrac gotowke.Dla mnie laika jest to zwykle oszustwo.

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 06 paź 2008 21:34

Właśnie mam podobną sytuację. Z prawie-żoną pojechaliśmy do Polski w odwiedziny. Naturalnie w Barclays zgłosiłem fakt wyjazdu i chęć korzystania z karty ;) Powiedzieli "no problem", jednak znając potencjał anglików do generowania problemów, wzięliśmy ze sobą po 1K funtów w gotówce.
Naturalnie, kasa okazała się potrzebna praktycznie po wylądowaniu w Gdańsku :lol: Pierwszy bankomat i karta zablokowana. Telefon, do banku i słyszę, że będę 'chyba' (sic!) musiał się stawić w branchu z kartą i jakimś dowodem. Szkoda opisywać całą dyskusję, w każdym razie wiem dwie rzeczy. Bankowi jest sorry, z kolei na pytanie, ilu jeszcze tam mają absurdalnie głupich, niekompetentnych i ograniczonych intelektualnie ludzi, gość odpowiedział że nie jest pewien, bo jest tu nowy :twisted:
Bynajmniej pozywać ich do sądu nie mam zamiaru :roll:

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 07 paź 2008 08:19

W Barclays mozesz to zrobic on-line, pare zrzutow ekranu jak to robisz i jak ci to zatwierdzaja i obyloby sie bez rozprawy ... jak mozna cos zrobic i miec na to dowod to po co to robic inaczej i zostac bez dowodow?


Wróć do „Prawo”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 3 gości