O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
malabea
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 04 gru 2007 18:27

Czy moze mi ktos pomoc?

Postautor: malabea » 04 gru 2007 18:40

Mam ogromny problem, z ktorym nie moge sobie sama poradzic, dlatego bardzo prosze o pomoc. Moj problem dotyczy kontaktow damsko-meskich. Otoz zdadzilam mojego chlopaka, z ktorym bylam 4lata.Tak naprawde nie wiem dlaczego to zrobilam i gdybym mogla cofnelabym czas i ta sytuacja by sie nie powtorzyla. Niestety on sie o tym dowiedzial i bez slowa sie wyprowadzil. Nie wiem gdzie mieszka, nie odbiera nawet telefonow. Slyszalam, ze znajoma widziala go z jakas dziewczyna w kawiarni w zeszlym miesiacu. Ja go wciaz kocham i chcialabym to wszystko jakos naprawic. Nie potrafie bez niego zyc i mysl, ze on uklada sobie zycie z inna kobieta poprostu spija mi sen z powiek. Moja prosba jest wiec taka, czy zna ktos sposob, jak to wszystko naprawic (jestem gotowa zrobic wszystko, by go odzyskac). Moze ktos przechodzil przez taka sytuacje i pomoze mi z tego wybrnac? Bede ogromnie wdzieczna za kazda rade. Z gory dziekuje.
Betty.[/b]

b-e-r-c-i-k
Gastarbeiter
Posty: 1
Rejestracja: 04 gru 2007 19:30

...

Postautor: b-e-r-c-i-k » 04 gru 2007 19:39

hej. masz dziewczyno problem. jako facet ktory przeszedl przez taka sytuacje powiem ci tyle: DAJ SOBIE SPOKOJ!!! po pierwsze takiego czegos nie da sie naprawic bo zjechalas gosciowi psyche i porzadnie nadszarpnelas jego ego. po drugie jesli zaczal sie z kims spotykac wiec z pewnoscia dal sobie z toba spkoj. po trzecie wiem ile to kosztuje aby po takim ciosie zaufac komus nowemu i po czwarte -najwaniejsze- jesli ci na nim zalezy, to pozwol mu byc szczesliwym. ty mialas swoja szanse i przykro mi ze ja zmarnowalas. zycie toczy sie dalej wiec sie nie zameczaj tylko i ty sproboj znalezc swoje szczescie. mam nadzieje ze ci pomoglem. pozdrawiam. bercik.

kaslawka
Rezydent
Posty: 1830
Rejestracja: 07 paź 2007 13:54

Postautor: kaslawka » 04 gru 2007 19:51

przede wszystkim przygotuj sie na ostre komentarze, niektorzy bywaja bezlitosni.... :roll:

nie przechodzilam takiej sytuacji bo dla mnie wiernosc jest podstawa zwiazku, jesli moj facet by mnie zdradzil tez bym sie od niego wyprowadzila, nie umiem przebaczyc czegos takiego, to niszczy wiez jak jest miedzy dwojgiem ludzi. Ale to jest moja opinia droga Betty. Niewiem jakim typem jest ten facet, czy potrafi i czy chce ci wybaczyc. Bo zdrada to zabicie zaufania, nie kazdy jest gotowy zaufac ponownie tej samej osobie.
To ze ktos go tam widzial z inna dziewczyna nie oznacza niczego, niekoniecznie musi byc to drugi zwiazek...
Ja na twoim miejscu zastanowilabym sie przede wszystkim dlaczego go zdradzilas, co bylo powodem ze wybralas kogos innego....
Moze ty i on to nie wy....? A jesli go kochasz to daj mu czas, nie zadreczaj go telefonami, bo co mu wyjasnisz, jak mu sie wytlumaczysz? Na to nie ma wytlumaczenia.....Pozwol mu odetchnac i przemyslec, moze napisz maila o tym co czujesz do niego, nie tlumacz sie, to bez sensu....i czekaj...
Albo jak moj przedmowca napisal sprobuj znalezc swoje szczescie i pozwol jemu byc szczesliwym...
Sciskam

uchenna
Gastarbeiter
Posty: 48
Rejestracja: 22 paź 2007 16:09

Postautor: uchenna » 04 gru 2007 22:04

witam. mialam kilka lat temu podobna sytuacje, tyle ze to ja bylam ta zdradzona,oczywiscie natychmiast sie rozstalismy- po 5ciu latach zwiazku - 6miesiecy przed planowanym slubem. oj ciezko bylo, mimo ze to on byl winowajca mialam nadzieje ze jakos to sie ulozy,ze jeszcze bedziemy razem,no niestety on jednak trwal przy swojej nowej milosci. a ja? ja sie skrecalam z bulu przez rok czasu. prubowalam szukac kogos z kim znowu poczulabym sie szczesliwa,ale niestety. dzis,kiedy minelo od tamtego czasu jakies 4 lata,moge smialo powiedziec ze nie czuje juz nawet zalu, a nawet sie usmiecham na jego wspomnienie. ktos madry kiedys powiedzial ze czlowiek w swoim zyciu zakochuje sie tylko dwa razy , takze glowa do gory. przesylam gorace pozdrowienia i trzymam kciuki za szczesliwe zakonczenie

uchenna
Gastarbeiter
Posty: 48
Rejestracja: 22 paź 2007 16:09

Postautor: uchenna » 04 gru 2007 22:07

wystapil jakis dziwny blad w zdaniu czlowiek w swoim zyciu ZAKOCHUJE sie tylko dwa razy

uchenna
Gastarbeiter
Posty: 48
Rejestracja: 22 paź 2007 16:09

Postautor: uchenna » 04 gru 2007 22:09

kur... czy slowo Z.A.K.O.C.H.U.J.E jest przeklenstwem ??????

darekzlondku
Emigrant
Posty: 858
Rejestracja: 15 paź 2007 23:09

Postautor: darekzlondku » 04 gru 2007 22:34

...widac, ze ktos ''czuwa'' nad tym forum aby ''byl ruch w interesie... no i rzucil Stasiek temacik...
...maleba jakopierwszaistotanaziemi... zdradzila... powazna sprawa... najlepszym rozwiazaniem bedzie umowienie sie ze wszystkimi - cofamy zegarki do momentu kiedy melba byla bezblednie zakochana...
...prawda czy falsz...?
...jesli prawda - mleko sie wylalo... nic juz nie rob, wszystko co moze byc zrobione zalezy teraz tylko od faceta...
...Kobieta zmienna jest...

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 05 gru 2007 10:47

Daj sobie z nim spokoj. Zdrada to jedna z tych rzeczy, ktorych sie nie da naprawic, tak samo jak nie da sie kogos przywrocic do zycia.
Przynajmniej teraz wiesz, ze pewnych rzeczy nie powinno sie robic. A jesli czegos brakowalo ci w zwiazku, to mogliscie porozmawiac o tym.

A moze Ty kochasz nie jego tylko jego kase co ?

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 05 gru 2007 17:17

strasznie mi z tego powodu wszystko jedno :)

maya
Rezydent
Posty: 1120
Rejestracja: 28 wrz 2007 11:57
Kontaktowanie:

Postautor: maya » 05 gru 2007 19:27

jaka piekna tragedia ...

ODINN
Posty: 0
Rejestracja: 03 paź 2008 14:03

Postautor: ODINN » 06 gru 2007 07:13

Otoz zdadzilam mojego chlopaka, z ktorym bylam 4lata.


:lol:

Tak naprawde nie wiem dlaczego to zrobilam


:lol: :lol:

i gdybym mogla cofnelabym czas i ta sytuacja by sie nie powtorzyla.


a k u r a t :lol:

Niestety on sie o tym dowiedzial i bez slowa sie wyprowadzil.


dziwny jakis.

Ja go wciaz kocham i chcialabym to wszystko jakos naprawic. Nie potrafie bez niego zyc i mysl, ze on uklada sobie zycie z inna kobieta poprostu spija mi sen z powiek.


:lol: ta... ZA POZNO!!! :lol: :lol: :lol: :lol:

Moja prosba jest wiec taka, czy zna ktos sposob, jak to wszystko naprawic


zajdz w ciaze. jak nie to zaadoptuj i powiedz ze jego. ale po ciezkich problemach zyciowych jakie tu inteligentnie opisujesz, pewnie zaadoptowala bys malego murzynka... (jak twoj chlopak jest czarny to na odwrot...)

ogarnij sie kobieto... trzeba bylo cenic co sie ma. ale przeciez byloby wszystko w porzadku gdybys dala dupy a on by nie wiedzial.. ale nie... pewnie bys wtedy na forach wypisywala jak to cie sumienie gryzie i jak sobie z tym poradzic... zalosne :lol:

Wyspiarz
Gastarbeiter
Posty: 13
Rejestracja: 01 lis 2007 18:11

Postautor: Wyspiarz » 06 gru 2007 15:18

odinn, szacunek. Dobrze ocenione i powiedziane.


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 12 gości