O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
studentka
Gastarbeiter
Posty: 3
Rejestracja: 14 lis 2007 16:03

Czy za granicą można odnieść sukces?

Postautor: studentka » 14 lis 2007 18:20

Witam, muszę opisać dowolny przypadek osoby, która wyjechała za granicę i czy odniosła ona sukces. Nie bardzo wiem, co mam napisac. Jeżeli mógłbyś/mogłabyś opisac jak to z Tobą było, byłabym bardzo wdzięczna. Nie musisz podawać żadnych danych osobowych. Jest mi to potrzebne tylko do zadania na zajęcia.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 15 lis 2007 08:13

Wiesz co a co oznacza dla ciebie sukces?

Pracuje w tym w czym lubie (ksiegowosc), mam ladny domek (do splaty :D )
cudowna kobiete i nie martwie sie o jutro. Czy to sukces?

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 15 lis 2007 08:39

Marc to nie sukces - ty mnie kopiujesz :lol: :lol: :lol: (albo ja ciebie :lol: )

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 15 lis 2007 10:15

Nazwijmy ja Mariola. Tydzien po przyjezdzie udalo jej sie znalezc prace w pobliskim fast-foodzie. Szybko nauczyla sie smazyc szaszlyki, chociaz w Polsce nigdy tego nie robila. W pewien lipcowy poranek przyszedl On, nazwijmy go Yusuf. Oczarowany jej pieknymi oczami, wyznal jej, ze jest wlascicielem calej sieci tego przybytku rozkoszy dla podniebienia. Marioli ugiely sie nogi i nie mogac przepuscic takiej szansy - nagle dostala olsnienia - angielski wydal sie jej taki latwy i krzyknela - aj low ju! Yusuf uslyszawszy to tez poczul ze to jego dzien i wydarl z siebie - Masz fajna diupa! Wnet Marioli sie zrobilo mokro, zlapala go za reke i zniknela z nim na zapleczu. Chodza juz ze soba 4 miesiace. Yusuf, podwyzszyl jej pensje do 7 funtow na reke, zeby wynagrodzic jej to, ze moze sie z nia spotykac tylko w fastfoodzie. Ale Mariola go kocha, w koncu przeciez to czlowiek biznesu i moze miec malo czasu! Czasami tylko jest jest smutno, gdy zasypia sama przytulona do garsci funtow... to od Yusufa, mego luby...

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 15 lis 2007 10:20

user1814656: dowaliles :mrgreen:

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 15 lis 2007 11:05

Sukces można odnieść w każdym kraju.A najlepiej"smakuje"on we własnym.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 15 lis 2007 11:10

Gonzo: masz porownanie ?

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 15 lis 2007 11:33

Gonzo pisze:Sukces można odnieść w każdym kraju.A najlepiej"smakuje"on we własnym.


G.... prawda, sukces bardziej "smakuje" jak sie go odniesie na cudzym podworku! Bez znajomosci, pomocy innych osob. To jest dopiero sukces. Sukces w Polsce - jesli sukcesem jest dobre stanowisko sie nie liczy bo to wujek znal kolege prezesa ktory cie zatrudnia itp itd. A na rozkrecenie biznesu kase pozyczyl dziadek. I ty to Gonzo nazywasz sukcesem? Pffff....

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 15 lis 2007 12:25

Jak widzisz krecenie turbina przed ekranem komputera jest dla niektorych sukcesem :D


Ps. To ty mnie kopiujesz :P


Ps2: Banita, jak bedziesz ze swoja pania lub sam na Polnocy to wpadnij na piwo do Stoke, zapraszamy :)

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 15 lis 2007 12:32

No jasne ze dla Gonza to sukces. No bo jak inaczej mozna nazwac to ze kiedys sie w koncu przelamal, poszedl na targ i kupil u ruskich swoja turbinke na baterie i teraz w lecie jak jest goraco i siedzi przed kompem to przynajmniej mu jego turbinka wieje na twarz i juz sie tak nie poci. Toz to wielki sukces jest :lol: :lol: :lol:

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 15 lis 2007 12:32

Sa tu takie podlaczane do gniazda USB, moze mu podeslac?

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 15 lis 2007 12:36

MarcFloyd pisze:Ps2: Banita, jak bedziesz ze swoja pania lub sam na Polnocy to wpadnij na piwo do Stoke, zapraszamy :)


hehe dzieki - Stoke-on-trent? jak tak to bede przelotem w drodze do Beatelsow na poczatku grudnia a potem stycznia wiec kto wie kto wie ...:)

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 15 lis 2007 12:39

eeee... Liverpool is a f.. shithole :)

Ale za to przed lotniskiem stoi duza zolta lodz podwodna.

A swoja droga, to zapewne wiesz ze Titanic byl zbudowany w stoczni w Liverpool? A kapitam ktory wplynal na gore lodowa byl ze Stoke-On-Trent :twisted:

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 15 lis 2007 12:44

hehe ano jest ale ja nie do samego watrobkowego basenu uderzam tylko tuz obok a to obok robi wielka roznice (bardzo fajna okolica na lewo na mapie, cisza spokuj, mili ludzie)

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 15 lis 2007 12:56

Na lewo od Liverpool to rzeczywiscie jest cisza i spokoj bo to jest Liverpool Bay i Morze Polnocne :P

No, chyba ze masz na mysli Nort Wales - rzeczywiscie jest tam bardzo milo, mozna smialo pojechac na kilka dni. Tyle ze raczej w lecie niz w grudniu-styczniu :P


...ale zasmiecilismy temat :oops:


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 12 gości