O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
Reav
Gastarbeiter
Posty: 4
Rejestracja: 02 paź 2009 11:24

Pytanie świeżaka

Postautor: Reav » 02 paź 2009 11:31

Witam weteranów.

Przyszłoroczny maturzysta z tej strony. Chciałem zapytać ludzi z doświadczeniem o radę. Otóż zamierzam wyjechać w te wakacje, od razu po ukończeniu liceum do UK. Mam dosyć polskiej 'kultury', polskiego myślenia, rozdrapywania ran, i takich tam. Pomyślałem, że UK byłoby dobrym startem dla osoby mojego pokroju. Problem jednak w tym, że nie mam dobrych znajomych w Brytanii, nie mam kogo zapytać o opinię i rady. Gdzie jechać? Jak szukać pracy? Czy mam szansę?

Lubię uważać się za pisarza. Nie wydałem jeszcze wprawdzie żadnego dzieła, ale wiele napisałem i ciąglę się uczę, trenuję. Rozmawiać po angielsku umiem płynnie (i to nie na poziomie szkolnym), moje manuskrypty także są pisane po angielsku, więc problemy językowe praktycznie nie istnieją. Studia są dla mnie drugim priorytetem. Pierwszym jest zdobycie niezależności, nabranie doświadczenia życiowego i dokończenie/wydanie pierwszej powieści.
Jeśli chodzi o mieszkanie i pracę, zadowolę się czymś skromnym. Jestem minimalistą. Pracowałem trochę jako przynieś-podaj-pozamiataj, a potem jako kelner w restauracji hotelowej w kompleksie wypoczynkowym. Znam się na dziennikarstwie. Komputery nie mają przede mną wielu sekretów.

I tu dylemat -- gdzie zacząć? Wsparcie finansowe od rodziców nie wchodzi w grę, muszę utrzymać się sam. Myślałem nad Londynem (miasto wielu możliwości! et caetera), ale wszyscy straszą mnie cenami. Tak więc, jakieś rady? Byłbym bardzo wdzięczny.

tl;dr: przyszłoroczny maturzysta chce się uniezależnić w UK. Rady?

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 02 paź 2009 12:33

Jezeli masz determinacje i nie jestes dwie lewe rece, to mysle ze sobie poradzisz.
Co do Londynu, wcale tu nie jest drogo... po prostu nie ma wszystkiego od razu.
To, ze jestes minimalista to plus - pewnie nie bedziesz miec duzo pieniedzy na poczatek, wiec wystartujesz w pokoju 1,5 x 2,5m :)
Jak nie masz jakis kwalifikacji, pewnie zacznij od pubow itd dolaczysz do grona znanych i lubianych zmywakow... jak bedziesz pisac powiesc, to pewnie nie bedziesz przepierdalac kasy, to z czasem sobie cos odlozysz, moze w pubie awansujesz i po roku bedzie cie stac zmienic pokoj na cos ciekawszego itd...

ewazraju
Rezydent
Posty: 1579
Rejestracja: 16 wrz 2007 14:54

Postautor: ewazraju » 04 paź 2009 23:11

UCT mowi prawde....ale nie zrazaj sie
jezeli mowisz po angielsku poprawnie i masz leb na karku to sie nawet nie zastanawiaj....powodzenia

71jkc
Rezydent
Posty: 1468
Rejestracja: 08 kwie 2009 20:16

Postautor: 71jkc » 04 paź 2009 23:49

8) utc i ewa maja racje poradzisz sobie spoko , ale nie licz ze bedzie latwo chyba ze jestes szczsciazem .
Reav jesli piszesz to w dniu wyjazdu zacznij dziennik moze kiedys to bedzie bestseller . i bede placila £8 zeby poczytac jak cie zycie tu potraktowalo . powodzenia ;)

darekKatowice
Gastarbeiter
Posty: 48
Rejestracja: 11 sie 2009 19:12

Postautor: darekKatowice » 05 paź 2009 09:46

Jedż , wszystko powoli się ustabilizuje i będzie ok, po kilku latach powiesz że warto było a szef poklepie Cie po ramieniu i powie Good Boy:))

ja też jade, też sie zastanawiam, moi znajomi gadaja mi żeby mysleć pozytywnie, żeby wierzyć że się uda i będzie dobrze.

Do odwarznych świat nalerzy, a także do tych co nieboją się ciężkiej roboty.

Życze Ci powodzenia.

SMarek
Gastarbeiter
Posty: 52
Rejestracja: 05 cze 2008 17:09

Postautor: SMarek » 05 paź 2009 11:29

Drogi przyszłoroczny maturzysto.
Pytasz o radę ludzi z doświadczeniem, więc Ci odpowiem, ale moje zdanie jest odmienne od wcześniej odpowiadajacych.
Uwazam że wyjazd (poza krótkim wyjazdem wakacyjnym) w takim okresie życia i takiej sytuacji jakiej jestes jest bez sensu. Bez wykształcenia i konkretnego zawodu
(żadne tam zarządzania i marketingi czy politologie) będziesz skazany na pracę za minimalną stawkę praktycznie bez szans na rozwój.
Taka jest naturalna kolej rzeczy. Nauka, zdobywanie doświadczenia i wiedzy a póżniej praca i korzystanie z jej owoców.
Znajomość języka to niestety za mało.
Jak wielu młodych ludzi przeceniasz własne umiejętności a nie doceniasz trudności.
Studiowanie w UK bez zaplecza finansowego jest mało realne. Wiem to z własnego doświadczenia. Trójka moich dzieci studiuje w UK jestem więc dobrze zorientowany jak to wygląda w praktyce od strony kosztów.
Co do Twojej znajomości języka powiem krótko. Wydaje Ci sie że znasz język.
Co do pisarstwa - dość dużo czytam, ale jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem aby ktoś bez ogromnej wiedzy i doswiadczenia życiowego napisał coś wartościowego.
Moja rada : wez sie do nauki, zdaj maturę, ukończ porządną uczelnię i wtedy ruszaj na podbijanie świata.
Pozdrawiam

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 05 paź 2009 11:54

SMarek pisze:Uwazam że wyjazd (poza krótkim wyjazdem wakacyjnym) w takim okresie życia i takiej sytuacji jakiej jestes jest bez sensu. Bez wykształcenia i konkretnego zawodu
(żadne tam zarządzania i marketingi czy politologie) będziesz skazany na pracę za minimalną stawkę praktycznie bez szans na rozwój.


najlepszy okres w zyciu na rzucenie wszystkiego i swiezy start, bez bagazu 4 lat niedokonczonych studiow obrobki skrawaniem w popowie wielkim, bez zony i dzieci placzacych za wyjezdzajacym rodzicem, kredytow z nieudanej dzialalnosci gospodarczej i komornikow walacych do drzwi

SMarek pisze:Taka jest naturalna kolej rzeczy. Nauka, zdobywanie doświadczenia i wiedzy a póżniej praca i korzystanie z jej owoców.
Znajomość języka to niestety za mało.


pewnie wlasnie dlatego tylu jest magistrow na budowach i w restauracjach

SMarek pisze:Jak wielu młodych ludzi przeceniasz własne umiejętności a nie doceniasz trudności.


do odwaznych swiat nalezy

SMarek pisze:Studiowanie w UK bez zaplecza finansowego jest mało realne. Wiem to z własnego doświadczenia. Trójka moich dzieci studiuje w UK jestem więc dobrze zorientowany jak to wygląda w praktyce od strony kosztów.


od tego sa kredyty studenckie, praca itd.

SMarek pisze:Co do Twojej znajomości języka powiem krótko. Wydaje Ci sie że znasz język.


moze tak moze nie, najwyzej sie douczy, przynajmniej nie pisze ze zna w podstawowki

SMarek pisze:Co do pisarstwa - dość dużo czytam, ale jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem aby ktoś bez ogromnej wiedzy i doswiadczenia życiowego napisał coś wartościowego.


J.K Rowling - wiedza? zero. doswiadczenie zyciowe? zero. wartosc ksiazki - miliardy - tak wiem ze tobie o inne wartosci chodzilo ale daj spokoj ... od wartosciowych ksiazek to tylko z glodu mozna umrzec

SMarek pisze:Moja rada : wez sie do nauki, zdaj maturę,


no napisal ze to zamierza

SMarek pisze:ukończ porządną uczelnię i wtedy ruszaj na podbijanie świata.


te dwie rzeczy nie ida w parze, jak ukonczy porzadna polska uczelnie to swiata nie zwojuje ale jak porzadna lub srednia zagraniczna to juz ma wieksze szanse

ewazraju
Rezydent
Posty: 1579
Rejestracja: 16 wrz 2007 14:54

Postautor: ewazraju » 05 paź 2009 17:44

zgadzam sie,polska uczelnia w UK mozna sobie tylek podetrzec jedynie
wiem z wlasnego doswiadczenia....
nawet studiujac full time tutaj jest jeszcze czas na prace -w moim przypadku
mam zajecia od pon do czwartku ....nie jest latwo ale da sie przezyc,...
na finanse ze Student Finance England nie zawsze mozna liczyc..

Emigrantka
Rezydent
Posty: 2041
Rejestracja: 08 lut 2009 02:10

Postautor: Emigrantka » 05 paź 2009 20:05

Nie lubie tego robic ale zgadzam sie tu z Banita - w tym wieku mozesz zaczac od "czegokolwiek" i wspinac sie dalej. bedziesz w duzo lepszej sytuacji niz 30-40 letni polscy panowie po uczelniach ...

Powodzenia

darekzlondku
Emigrant
Posty: 858
Rejestracja: 15 paź 2007 23:09

Postautor: darekzlondku » 05 paź 2009 20:48

...jest tez, praca na zmywaku w Grecjii za omk 400 euro na miesiac, ...Alice Springs w Australii: http://jobs.byron.com.au/NT-Alice-Sprin ... 009.html... i miliony innych miejsc...
Swiat naprawde jest wielki...
to tylko tak przez chwile ubzduralo sie niektorym z nas ze TO miejsce jest naj...

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 05 paź 2009 21:24

Bo moze wlasnie jest.

ewazraju
Rezydent
Posty: 1579
Rejestracja: 16 wrz 2007 14:54

Postautor: ewazraju » 05 paź 2009 22:38

bo jest NAJ
kocham Londyn

SMarek
Gastarbeiter
Posty: 52
Rejestracja: 05 cze 2008 17:09

Postautor: SMarek » 06 paź 2009 07:38

Nie bardzo pojmuję co Reav ma rzucać skoro tak naprawdę niczego jeszcze nie rozpoczął. Poza tym jest spora różnica w w ocenie rzeczywistości przez 17 latka a 23 latka.
Na budowach i w knajpach jest rzeczywiście wielu magistrów ale zwykle po rożnego rodzaju marketingach, zarządzaniach, administracjach, politologiach i stosunkach międzynarodowych, których dyplom ma wartość papieru na którym jest wydrukowany.Dobry fachowiec niekoniecznie z dyplomem wyższej uczelni pracy zbyt długo nie musi szukać.
Zgadzam się że do odważnych świat należy. Sam kilka lat temu zdobyłem się na odwagę i nie żałuję. Uważam jednak że wyjazd powinien być mądrze przygotowany i nie powinno się ryzykować jadąc bez pieniędzy i mozliwości wsparcia przez rodzinę czy znajomych. Często zbyt póżno przekonujemy się że choroby,brak pracy i różne komplikacje przytrafiają się również nam, nie tylko tym innym.
Kredyty i praca są, ale nie zawsze i nie od razu. Czasem a nawet często są komplikacje i właśnie na takie chwile jest potrzebne zaplecze finansowe.
Język - jest olbrzymia różnica między znajomością na poziomie wystarczającym do pracy i studiowania a na poziomie potrzebnym do twórczości literackiej.
J K Rowling - wiedza : ukończone dwa wydziały humanistyczny i romanistyka na Uniwersytecie w Exeter.
Doświadczenie : praca w Amnesty International w Londynie i jako nauczycielka angielskiego w Portugalii.

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 06 paź 2009 08:57

SMarek pisze:Nie bardzo pojmuję co Reav ma rzucać skoro tak naprawdę niczego jeszcze nie rozpoczął.


pewnie to samo co wiekszosc tutaj - kraj bez perspektyw

SMarek pisze:Poza tym jest spora różnica w w ocenie rzeczywistości przez 17 latka a 23 latka.


ten akurat pisze z sensem wiec moze ma to i owo pod sufitem

SMarek pisze:Na budowach (...) finansowe.


uogolniasz chyba. nikt nie mowi ze gosc ma pierwszego dnia isc na studia, dostac kredyt i prace. duzo nastolatkow na "zachodzie" robi sobie przerwe po liceum, podrozuje albo pracuje - ucza sie zycia, potem decyduja co chca dalej z nim robic bo sa juz bardziej doswiadczeni niz po liceum i mamusi i tatusiu ktorzy wybieraja im studia i sposob na zycie. niech jedzie, niech zyje, moze po 3 miesiacach wroci do mamy, a moze po roku pracy bedzie mial na studia (+ praca), moze takie doswiadczenie kompletnie odwroci jego swiatopoglad ... a moze go zniszczy kto wie


SMarek pisze:Język - jest olbrzymia różnica między znajomością na poziomie wystarczającym do pracy i studiowania a na poziomie potrzebnym do twórczości literackiej.


a czy on napisal ze powiesc bedzie po angielsku?

SMarek pisze:J K Rowling - wiedza : ukończone dwa wydziały humanistyczny i romanistyka na Uniwersytecie w Exeter.
Doświadczenie : praca w Amnesty International w Londynie i jako nauczycielka angielskiego w Portugalii.


i jak to ma sie do Harego ? ksiazki czysto fantastycznej, bez zadnych teori naukowych, skomplikowanego slownictwa (bo wiekszosc zmyslona), przeslania, moralu, historii, dowodod, faktow - nic ... dopoki nie mialaby doktoratu z magikologi i bajkopisarstwa to cala jej wiedza ma sie nijak do bajki ktora napisala. do tego potrzeba fantazji. bledy i stylistyke i tak poprawili specjalisci.

babcia jadzia pisze:zgadzam sie tu z Banita


dzwonie do elki zeby zarzadzila swieto narodowe :lol:

darek zapomniales ze zeby pracowac w australii to trzeba miec wize itd. pozatym to w h .. daleko, a w grecji to on tylko moze byc zmywakiem bo dalej nigdzie nie zajdzie a tu moze zaczac od zmywaka i isc w gore - do tego wieszkosc z nas ma jednak podstawy angielskiego (nawet jesli to sa tylko 3 wyrazy - yes, no, fuck) a nie greckiego (1 wyraz - zorba) czy innego wietnamskiego wiec oprocz anglii nie ma inngo anglojezycznego kraju w ktorym mozemy pracowac bez ograniczen i w miare blisko od rodziny ? czy jest ?

SMarek
Gastarbeiter
Posty: 52
Rejestracja: 05 cze 2008 17:09

Postautor: SMarek » 06 paź 2009 09:12

W sumie pozytywne jest to że szuka rady przed a nie po fakcie wiec jestem dobrej myśli że postąpi rozsądnie.


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość