O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 04 lis 2008 16:04

W Polsce zawsze rzucaja klody pod nogi...

Moze popros jakies Polskiego ksiedza tutaj w UK, zeby napisal na obrazku ze placisz tutaj podatki i wyslij tej babie w Polsce.
A jak bedzie cos sie pluc to ja postrasz, ze tutaj w UK takie glupie baby sie zamienia na elektroniczne ksiegowe (http://www.e-ksiegowa.pl/)

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 04 lis 2008 16:14

pozatym niektórzy polacy, niekoniecznie tylko ci w Polsce, zawsze musza w kazdym temacie wtracic swoje 3 grosze, nawet jesli nie maja nic wartosciowego do dodania, a jak jeszcze mozna komos dowalic, ah coz za radosc :)

vonder
Gastarbeiter
Posty: 12
Rejestracja: 04 lis 2008 15:49

Postautor: vonder » 05 lis 2008 14:06

Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi. Wygląda jednak na to że nikt z czymś takim jednak się nie spotkał. Sam już nie wiem co robić...

P.S. Nienawiść emigrantów do kraju ojczystego jest pasjonującym socjologicznie zjawiskiem i tylko potwierdza moją teorię, że duża część emigrantów to ludzie którym nie udało się w Polsce z różnych względów i nagle po roku dwóch już czuja się wielkimi brytolami i plują na własną ojczyznę. Smutne i głupie, bo brytyjczykami nigdy nie będą, Polakami chyba też nie.

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 05 lis 2008 14:50

vonder: chyba cos ci sie pomieszalo ;) ale mysl sobie tak, lata mi to hehe

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 06 lis 2008 07:17

vonder pisze: Smutne i głupie, bo brytyjczykami nigdy nie będą, Polakami chyba też nie.


Niby czemu nie? Jeszcze rok i paszport 8)

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 06 lis 2008 08:55

oj Marc'u ale jemu chodzilo o duchowo w nie o ksiazeczke :wink:

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 06 lis 2008 12:10

A kto to jest "duchowy Brytyjczyk"? Sa Brytyjczycy, szkoccy, walijscy, irlandzcy, angielscy, hinduscy, pakinstnscy i od cholery innych bo imperium obejmowalo kiedys jedna czwarta powierzchni globu (powierzchni ladow).
Moga byc i polscy brytyjczycy.

Poza tym dzialaja mi na nerwy tacy mowiacy z niezwykla wprost pewnoscia siebie: "nigdy nie bedziesz...". Sad ostateczny mozna juz odwolac, po cholere on jak taki facet i tak wie co sie zdarzy przez nastepne kilkadziesiat lat.

woo
Emigrant
Posty: 285
Rejestracja: 07 maja 2008 14:17

Postautor: woo » 06 lis 2008 12:29

vonder pisze:duża część emigrantów to ludzie którym nie udało się w Polsce z różnych względów


Juz w Londynie byl taki jeden, ktory uwazal emigrantow za nieudacznikow, teraz sporo ludzi odlicza dni do konca jego kadencji.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 06 lis 2008 12:34

Nie mozesz byc brytyjczykiem bo tak Ci sie zachcialo albo pomieszkales tu pare lat :) mozesz byc co najwyzej obywatelem brytyjskim. Zeby byc brytyjczykiem tak duchowo trzeba urodzic sie w tej kulturze albo przynajmniej spedzic w niej wiele lat, wrosnac z nia, tu nie chodzi o ksiazeczke tylko o bardziej abstrakcyjne rzeczy, o to ze nie wyobrazasz sobie na sniadanie niczego innego niz fasola jajka i boczek, jestes dumny ze swojego kraju, sprzedalbys zone za karnet na mecz ukochanego klubu :P
Mysle ze jarzycie o co mi chodzi.
Oczywiscie jesli ktos poczuje sie dzieki temu lepiej, to jak dla mnie, moze sie nawet nazywac marsjaninem :)

apropo, przypomniala mi sie scena z "This is England", moim zdaniem jeden z najlepszych angielskich filmów i wogole z filmów z ostatnich lat (obowiazkowy dla kazdego kto chce zostac brytyjczykiem ;)) kiedy ten naziol pyta jamajczyka "are you jamaican or english" ?

tutaj trailer http://uk.youtube.com/watch?v=H0jkv2bRFgQ , ten dzieciak genialnie zagral, mysle ze niejeden film przed nim

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 06 lis 2008 12:46

Artur, w mojej opinii nie masz racji.

"This is England" pokazywal naziola ANGIELSKIEGO i pytal on o narodowsc angielska. Bedac obywatelem bryyjskim i podzielajac wartosci na jakich opiera sie to panstwo jestes brytyjczykiem wlasnie niezaleznie od tego jakie jest twoje pochodzenie.

I tu wlasnie pojawia sie trudnosc semantyczna na samym poczatku: jesli podajesz w formularzu angielskim "nationality" to pytaja cie o obywatelstwo (brytyjskie lub inne), a wiec doslowne tlumaczenie na polski "narodowosc" jest mylace.

Tak wiec trzymajac sie terminologii angielskiej - Anglikiem czy Szkotem nie bedziesz (bo twoje pochodzenie jest inne) natomiast Brytyjczykiem - jak najbardziej byc mozesz.

The legal sense of nationality, particularly in the English speaking world, may often mean citizenship, although they do not mean the same thing everywhere in the world
(...)
In several non-English speaking areas of the world, the cognate word for nationality in local language may be understood as a synonym of ethnicity, as nation can be defined as a grouping based on cultural self-determination rather than on relations with a state.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 06 lis 2008 12:55

Ja nie mowie o terminologii tylko wlasnie o tym poczuciu kim sie jest, naprawde czujesz sie bardziej brytyjczykiem niz polakiem bo chwile tu pomieszkales ? Ja rozumiem ze wiele rzeczy w Polsce wkurwia ale co by sie tam nie dzialo zawsze bede czul sie polakiem.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 06 lis 2008 12:59

Nie, nie o to chodzi.

To tak samo jakbys zapytal Walijczyka czy czuje sie Walijczykiem czy Brytryjczykiem. Mam na mysli to ze zwyczajnie jedno drugiemu nie przeszkadza - mozesz byc Polakiem (z pochodznie) i Brytyjczkiem, tak jak Szkotem i Brytyjczykiem czy Hindusem i Brytyjczykiem.

Jezyk jest w tym przypadku nieco mylacy, zapewne stad wiekszosc tego typu sporow.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 06 lis 2008 13:05

Nie do konca Twoje porównanie jest trafne, jesli bym spytal czy czujesz sie kaszubem czy polakiem albo slazakiem czy polakiem to by pasowalo, w tym przypadku Polska i UK to zupelnie odrebne kraje, tu nie ma zbioru wspolnego ze tak matematycznie powiem, wiesz te koleczka z matmy :). Ja pytam czy czujesz sie bardziej polakiem czy brytyjczykiem/anglikiem ? Gdybys mial gdzies mieszkac do konca zycia co bys wybral, gdyby byla wojna miedzy tymi krajami po której stronie bys walczyl ? 99% ludzi bez namyslu na takie pytanie przeciez odpowie.

Jezyk jest w tym przypadku nieco mylacy, zapewne stad wiekszosc tego typu sporow.

ja naprawde rozumiem jaka jest zaleznosc miedzy Wielka Brytania a np Walia i to co pisze nie wynika z mojej nieznajomosci realiów

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 06 lis 2008 13:38

Jak bym nadal mieszkal w UK i na UK by napadla Polska czy jaki inny kraj to bym walczyl o siebie i w drugiej kolejnosci o UK.

Nie lubie jak ktos burzy moj spokoj, nie wazne kto.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 06 lis 2008 13:47

Bredzisz (jak zwykle), co sam bys walczyl ? Czy tak trudno odpowiedziec na proste pytanie zamiast szukac wykretów i podpunktów, a kto by napadl ? a o której godzinie, czy aby nie kolo 17 ? a kto by mial fajniejsze mundury :) co jeszcze ?


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 25 gości