O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 02 lis 2008 19:58

deos pisze:Poniewaz placilem obowiazkowe skladki i chce ich czesc z powrotem. Ale zdecydowanie wolalbym nie placic skladek i nie aplikowac o benefity.


Widze 3 mozliwe wyjscia z sytuacji:

1. Kompletny bojkot systemu - co za tym idzie masz to gdzies i nie aplikujesz
2. Zgodnie ze swoja super wspanialoscia znajdujesz robote i konczysz sie mazgaic
3. Zmieniasz panstwo - zwroca ci podatek, nieruchomosc sprzedasz i pojedziesz do jakiegos super wystrzalowego kraju gdzie w 5 lat dojdziesz do tego co masz teraz.

deos
Gastarbeiter
Posty: 27
Rejestracja: 27 paź 2008 04:50

Postautor: deos » 02 lis 2008 20:29

W Europie nie ma krajow socjalistycznych, chyba ze w definicji "mozgowcow" z UPRu ktorzy nie znaja definicji tego slowa:

Wiec nie pisz bzdur drogi kolego. Jesli tak bardzo sie upierasz to "welfare state" moglbys na bardzo uprtego nazwac slowem "socjalne" ale nie "socjalistyczne" bo za jasna cholere nie moge sie doszukac wartosci marksistowskich w systemie UK.


Niech bedzie w takim razie socjalne lub welfare. W kazdym razie "socjalistyczne" brzmi bardziej obrazowo dla wielu ludzi i wole sie poslugiwac tym slowem, choc definicja socjalizmu nie jest dokladna. A co do tego maja popluisci z UPR swoja droga?

Twoim argumentem jest iz pieniadze ktore posiadasz podlegaja inflacji, wiec powtarzam: gdyby nie bylo inflacji twoje lokaty bylyby oprocentowane odpowiednio nizej. No, chyba ze trzymasz piecdziesiat tysiecy funtow w materacu lozka.


Wbrew pozorom oprocentowanie w twoim banku ie jest zalezne od inflacji o ile nie masz lokaty typu "inflation beater". Dajac pieniadze na lokate 7% jest szansa, ze czesc z tych pieniedzy stracisz jesli bank upadnie. Wiec te 7% nie sa po to aby zrekompensowac ci inflacje ale po to aby zrekompensowac ci ryzyko ich utraty. Tak samo jak kupujesz akcje i oczekujesz 50% zysku, twoje ryzyko utraty jest wieksze niz na lokacie, ale zawsze istnieje. Obecnie w wiekszosci bankow oprocentowanie wynosi mniej niz 5.3% CPI wiec twoj argument nie trzyma sie kupy.

Ktorego slowa w tym co pisalem nie zrozumiales? Napisze ci powoli, ok?

1. Inflacja 5%:
Twoja wkladac pieniadz do banku na 7%. Twoja zarabiac dwa procent.
2. Inflacja zero procent
Cwany bank dawac twoja tylko dwa procent oprocentowania wkladu. Twoja znowu zarabiac dwa proccent.

Po przeczytaniu twojego posta wydaje mi sie, ze masz tok myslenia jak dziecko w przedszkolu co zaslyszy pare rzeczy i nie mysli, ze cos tam kuma, nie rozumiejac niczego.

1. Co jak inflacja wynosi 5% a pieniadz w banku zarabia ci tylko 1% (USA obecnie)?
2. Co jak inflacja wynosi 1% a pieniadz w banku zarabia ci 15% (Islandia 2 lata temu)?
3. Co jak inflacja jest ujemna (Japonia kilka lat temu)?

Uwierz, oprocentowanie w bankach zalezy glownie od stop procentowych na rynku miedzybankowym, ktore zaleza z kolei od polityki banku centralnego oraz od od ryzyka, na ktore sie godzisz lokujac tam pieniadze, nie od inflacji.

Ma prawo do wlasnych pogladow, natomiast nie znajduje zadnego uzasadnienia takiej tezy. W rzeczywistosci niska inflacja (rzedu 2-3%) jest czynnikiem wspomagajacym wzrost gospodarczy.


Moze i mala inflacja wspomaga gospodarke (choc tez nie znajduje zadnego uzasadnienia tej tezy), ale musisz sie zgodzic, ze inflacja zmniejsza wartosc twoich pieniedzy. Jesli masz gotowke to za rok ta gotowka jest warta 5% mniej. Straciles 5% sily nabywczej. Jesli z kolei masz kredyt, to jestes zadowolony, bo wartosc twojego kredytu sie zmniejsza. Najwiekszym dluznikiem zawsze jest rzad, wiec to rzad korzysta na inflacji a ja jako oszczedzajacy trace.
Pomysl, np. mam pieniadze na lokacie i zyje z odsetek, co miesiac wyplacajac sobie rowna sume. Za kilka lat ta suma bedzie o wiele mniej warta wiec strace na inflacji.
Teraz jest rzad z calym swoim zadluzeniem i splaca co miesiac odsetki do banku centralnego, jesli inflacja jesty wysoka to te odsetki beda o wiele mniej warte wiec rzad zyska na inflacji.

A z drugiej strony co z tego, ze w banku dostane 6% odsetek? Rownie dobrze moge kupic akcje, ktore mi 30% w skali rocznej, lub zainwestowac w loterie i pomnozyc kase milion razy. Rzad traktuje odsetki w banku TAK SAMO jak kazdy inny dochod, zapytaj w HMRC. Rozumiesz to, czy nie, bo nie wiem czy dyskutuje z kims na wystarczajacym poziomie intelektualnym? Pytam szczerze... Przeciez to, ze inflacja jest podatkiem to dosc oczywiste, jesli sie nad tym zastanowic, dlaczego tak wielu ludzi jest nie rozumie podstaw w ekonomii?

To tak samo jak wiekszosc ludzi glupio mysli, ze banki udzielaja pozyczek z pieniedzy, ktore maja na depozytach i zarabiaja na roznicy oprocentowania... Prosze nie odpowiadajcie na posty jesli nie macie znajomosci w temacie.

deos
Gastarbeiter
Posty: 27
Rejestracja: 27 paź 2008 04:50

Postautor: deos » 02 lis 2008 20:33

Widze 3 mozliwe wyjscia z sytuacji:

1. Kompletny bojkot systemu - co za tym idzie masz to gdzies i nie aplikujesz
2. Zgodnie ze swoja super wspanialoscia znajdujesz robote i konczysz sie mazgaic
3. Zmieniasz panstwo - zwroca ci podatek, nieruchomosc sprzedasz i pojedziesz do jakiegos super wystrzalowego kraju gdzie w 5 lat dojdziesz do tego co masz teraz.


No i 4. na ktore sie zdezydowalem: aplikuje o wszystkie mozliwe benefity, i zyje na koszt panstwa, czyli grzecznie integruje sie i wtapiam sie w systemem.

deos
Gastarbeiter
Posty: 27
Rejestracja: 27 paź 2008 04:50

Postautor: deos » 02 lis 2008 20:47

Sam odebrales porod i prowadziles ciaze jak mniemam...

Ubezpieczyc sie mozesz ale jak patrze na twoje wypowiedzi to raczej uwazam iz po fakcie wypadku bys sie ubezpieczal bo szkoda kasy bo to twoja kasa z jakiej racji masz placic...


Otoz nic tobie, rzadowi ani nikomu innemu nic do tego czy sam prowadze ciaze, czy nie, jak za to place i ile, czy sie ubezpieczam i kiedy. To moje sprawy i uwazam, ze kazdy powinien podejmowac te decyzje samemu bez ingerencji i przymusu rzadu.

Piszac, ze ubezpieczylbym sie pewnie po wypadku sugerujesz, ze wiesz lepiej ode mnie kiedy mam sie ubezpieczac? Pozwol podjac mi moja wlasna decyzje, nawet jesli okaze sie ona zla! Chce sam ponosic odpowiedzialnosc za wlasne zycie a nie zeby panstwo mowilo mi co i kiedy mam robic w zamian za ratunek w wypadku podjecia przeze mnie glupiej decyzji.

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 02 lis 2008 21:48

Otoz chlopcze tu sie mylisz.
Tak to prawda, nie obchodzi mnie ani zadnego (prawie) rzadu ile cm i gdzie wkladasz oraz jak czesto. Zas jezeli chodzi o dziecko po to jest ustanowione prawo zeby tacy medrcy wlasnie nie wyrzadzili mu krzywdy. Ale juz nie mowiac o tym to zeby samym sobie nie wyrzadzili krzywdy, ulegajac wypadkowi i nie majac mozliwosci zaplacenia za leczenie.

Przespij sie juz dzisiaj i znajdz sobie robote jakas.

pozdrawiam

deos
Gastarbeiter
Posty: 27
Rejestracja: 27 paź 2008 04:50

Postautor: deos » 02 lis 2008 22:00

Ale juz nie mowiac o tym to zeby samym sobie nie wyrzadzili krzywdy, ulegajac wypadkowi i nie majac mozliwosci zaplacenia za leczenie.


Znowu bronisz konceptu panstwa-nianki co ma mnie chronic przed samym soba. Uwazam, ze mam prawo wyrzadzic sobie krzywde, jesli mam taka ochote i nic panstwu do tego! Jesli sie nie ubezpiecze i bede miec wypadek, to dlaczego mam nie ponosic konsekwencji swojej wlasnej glupoty? Ale tu nie chodzi juz tylko o samo ubezpieczenie ale o koncept wszystkich podatkow i ingerencji panstwa w kazda strefe zycia.

Tak samo z dzieckiem - kazdy rozsadny rodzic bedzie sie opiekowac dzieckiem lepiej niz panstwo i to nie panstwo powinno chronic dzieci od rodzicow ale rodzice powinni chronic dzieci od panstwa.

Jesli panstwo tak chce sie o mnie troszczyc, to dlaczego wrzuca mnie do wiezienia lub kaze grzywnami, jesli np nie place ubezpieczenia lub nie zapinam pasow, lub nie zarejestruje dziecka w urzedzie? Przeciez wiezienie jest o wiele gorsze dla mnie niz brak ubezpieczenia lub dla dziecka niz brak rejestracji pod wieloma wzgledami.

Usercostam
Rezydent
Posty: 5234
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 02 lis 2008 23:10

Jeszcze rok temu myslalem to samo, mysle ze jak skonczysz 26 lat to moze tez zmienisz zdanie ;)
Zycie jest zbyt krotkie zeby sie wyklocac o te pare groszy...

http://uk.youtube.com/watch?v=JxC9wgm27j0

Plonace milion funtow.

user2137310
Emigrant
Posty: 133
Rejestracja: 31 sie 2007 13:52

Postautor: user2137310 » 02 lis 2008 23:33

Gonzo pisze:"Pracowalismy w tym socjalistycznym kraju i placilismy bardzo duze podatki - income tax, council tax, national insurance, vat na wiele produktow... "

Teraz entuzjazm co do życia w UK nieco przygasł ale pamiętam dobrze jak to na tym forum kreowano Wielką Brytanię na istny raj podatkowy..Cóż te mity powoli są obalane.


40 proc podatku plus ZUS plus NFZ - to dopiero RAJ PODATKOWY!!!
Prawie jak Kajmany :)
(prawie robi duza roznice) :lol: :lol:

deos
Gastarbeiter
Posty: 27
Rejestracja: 27 paź 2008 04:50

Postautor: deos » 02 lis 2008 23:56

usercostam pisze:Jeszcze rok temu myslalem to samo, mysle ze jak skonczysz 26 lat to moze tez zmienisz zdanie ;)
Zycie jest zbyt krotkie zeby sie wyklocac o te pare groszy...

http://uk.youtube.com/watch?v=JxC9wgm27j0

Plonace milion funtow.


Mysle, ze cos w tym jest. Dzieki za ciekawy post.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 03 lis 2008 07:26

Niech bedzie w takim razie socjalne lub welfare. W kazdym razie "socjalistyczne" brzmi bardziej obrazowo dla wielu ludzi i wole sie poslugiwac tym slowem
(..)
A co do tego maja popluisci z UPR swoja droga?


Tyle ze zwyczajnie oznacza co innego. Odpowiadacjac na pytanie - posluguja sie taka wlasnie retoryka.


Wbrew pozorom oprocentowanie w twoim banku ie jest zalezne od inflacji o ile nie masz lokaty typu "inflation beater


Deos, - nie chce mi sie. W trzech slowach:
- JEST zalezne od inflacji bo produkty oferowane przez banki sa oferowane w pewnej sytuacji na rynku pienieznym - a wiec od inflacji, wymienionej przez ciebie stopy oprocentowania, od stopy rezerw obowiazkowych i kilku innych. Nie kloc sie w tym punkcie bo zwyczajnie nie masz tu racji. Jesli cie to nie przekonuje - polecam podreczniki akademickie gdzie wzajemne relacje tych czynnikow sa dosc dokladnie opisane.


Prosze nie odpowiadajcie na posty jesli nie macie znajomosci w temacie.

:lol: :lol: :lol:


Znowu bronisz konceptu panstwa-nianki co ma mnie chronic przed samym soba. Uwazam, ze mam prawo wyrzadzic sobie krzywde, jesli mam taka ochote i nic panstwu do tego! Jesli sie nie ubezpiecze i bede miec wypadek, to dlaczego mam nie ponosic konsekwencji swojej wlasnej glupoty?


A jesli wypadek bedzie mialo twoje dziecko? Dlaczego ono ma ponosic konsekwencje TWOJEJ glupoty?

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 03 lis 2008 09:37

A z drugiej strony co z tego, ze w banku dostane 6% odsetek? Rownie dobrze moge kupic akcje, ktore mi 30% w skali rocznej, lub zainwestowac w loterie i pomnozyc kase milion razy.


To twoja sprawa i twoj wybor jak zainwestujesz pieniadze, i ile zyskasz badz ile stracisz.
Oczywiscie kusi 30%-50% na niestabilnym rynku prawda? Przeczytaj jeszcze raz moj post z przykladem handlu (ogorkiem). Widac moja chec polechtania wyobrazni odbiorcy prostym aczkolwiek blystkotliwym porownaniem byla zbyt wygorowana.

LNOVSKIxPMOVICH
Gastarbeiter
Posty: 78
Rejestracja: 27 sie 2008 14:33

Postautor: LNOVSKIxPMOVICH » 03 lis 2008 15:11

deos, ale ty jezdez gupi . mowisz ze chcesz byc zupelnie za siebie i swoje (glupie) decyzje odpowiedzialny.... a czego tak naprawde chcesz, placzesz zeby rzad ci zwrocil pieniodz bo cie ktos oszukal ...



LOL.



Me say; tough titty




Moze w nastepnym zyciu zostaniesz lepszym iigrantem, bez placenia podatkow , np bedziesz Nigeryjczykiem w Republice Pld Afryki rozprowadzal rozne nielegalne uzywki, czy tam natepnym Nigeryjczykie w Antwerpii sprzedawal przemycane diamenty .


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 12 gości