O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 29 wrz 2008 15:53

brain z tymi wykladowcami to masz sporo racji, widywalam takie przypadki, ale nie o to mi chodzilo. zalozmy, ze pojade teraz do Polski ( :lol: ) i sprobuje swoich sil na filologii, tym razem angielskiej. po 5 latach:

opcja1. dostane dyplomik magistra, potwierdzajacy ze jak dla polskiego profesora mowie swietnie po angielsku

opcja2. skreslaja mnie z listy studentow za uzywanie 'innit' na konwersatorium z kulturoznawstwa.

chodzi mi o to, ze jak ktos jest uparty i wie czego chce - w tym wypadku nauczyc sie jezyka obcego - to i po ESKK bedzie mistrzem. wiadomo, wszelki kontakt z zywym jezykiem jest bezcenny, dlatego tak popularne sa programy miedzynarowowych wymian studenckich i pracujacych wakacji, ludzie chca wyprobowac czego sie nauczyli, podszlifowac nabyta wiedze, ale najpierw cos trzeba wiedziec, zeby nad tym pracowac.w przeciwnym wypadku spotykasz ludzi, tu w UK, ktorzy sa tu 2-3 lata i znaja lamane(!) podstawy. bo co oni maja polepszac? kompletna nieznajomosc jezyka?

Brain
Gastarbeiter
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2008 20:12

Postautor: Brain » 29 wrz 2008 15:56

Ja bym Twoj post wlasnie odniosl do tych tutaj, jak siedzisz w domu po pracy nie masz znajomych z Anglii, to czego sie mozesz nauczyc, nie wazne jakie masz/miales/mialas podstawy.

Jak mowi mama mojego kolegi z pracy... najlepszy sposob zeby nauczyc sie jezyka to partner mowiacy jezykiem, ktorego chcemy sie nauczyc... i nie bede mowil ile ona zna plynnie jezykow :lol:

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 29 wrz 2008 16:26

widzisz, niekoniecznie. znam chlopaka (nie Polak), ktory nie pracuje co prawda z Anglikami, ale ludzmi roznych nacji, ktorzy sila rzeczy porozumiewaja sie jednym jezykiem - angielskim. on jednak na upartego NIE CHCE sie uczyc, twierdzi ze wystarczy mu pare podstawowych zwrotow, bo: wszyscy kumple - z jego kraju pochodza, sklepy ze 'swojskim zarelkiem' ma, telewizje przez neta oglada, a TV wlacza tylko jak chce obejrzec DVD - z napisami w swoim jezyku. nie dociera, ze znajomosc jezyka pomoze mu w znalezieniu dobrej pracy po powrocie do kraju (bo on planuje wracac za rok-dwa). angielskiego sie uczyl w szkole, ale sam przyznaje ze mu sie 'nie chcialo wkuwac slowek'. no i sa rezultaty, przyjaciele i dziewczyna wszystko za niego zalatwiaja.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 30 wrz 2008 10:17

LNOVSKIxPMOVICH ile bylo tych przypadków ataków na polaków tak naprawde ? Kilkanascie ? Kilkadziesiat ? To naprawde niewiele biorac pod uwage ilosc idiotów na wyspach i ilosc polaków która tu przyjechala. Kiedy emigranci z Indii czy Pakistanu tu przyjezdzali tez wybijano im szyby w sklepach bo leniwych debili razilo ze ktos dobrze zarabia uczciwa praca, teraz wogole sie o takich przypadkach nie slyszy, za pare lat bedzie to samo z polalakami, stana sie czescia klimatu wysp jaka sa teraz sklepy off licence i pita with chips :)

LNOVSKIxPMOVICH
Gastarbeiter
Posty: 78
Rejestracja: 27 sie 2008 14:33

Postautor: LNOVSKIxPMOVICH » 30 wrz 2008 13:04

Obrazek
Obrazek

A Skad ja mam wiedziec.

Mnie nie atakowano.


to jest forum. a na Londynku ciagle pisza wiadomosci ze polak byl pobity to tu to tam .


ludzie z Indii czy Pakistanu? hmmm , skad wiesz moze nowy rzad wprowadzi restrykcje
np Last in First Out.

chcesz powiedziec ze anglicy w ogole sie nie przejmuja emigrantami ze Wschodniego bloku i jak sie ich kraj zmienia przez to. :D



Przeciez nie tak dawno temu na starym forum bylo duzo ludzi chetnych aby chodzic na jakies kursy by pozbyc sie swojego akcentu, ^_^
Tak samo z ludzmi ktorzy czekaja na Brytyjski paszport itd.
deklaruja ze to jest ich dom juz na zawsze.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 30 wrz 2008 13:13

Przeciez nie tak dawno temu na starym forum bylo duzo ludzi chetnych aby chodzic na jakies kursy by pozbyc sie swojego akcentu, ^_^
Tak samo z ludzmi ktorzy czekaja na Brytyjski paszport itd.
deklaruja ze to jest ich dom juz na zawsze.

Ci pierwsi pewnie mieli jakies dziwne kompleksy a Ci drudzy poprostu tutaj widza swoje zycie.
Wiem co pisza na londynku i portalach ale nie mozna mówic o jakiejs tendencji tylko co najwyzej o wypadkach. Nie wiem jak jest poza stolica ale w Londynie nie spotkalem sie z niczym takim.
No dobra, prawde mówiac, wczoraj sprzedawca w polsko-hinduskim sklepie chcial mnie czestowac wódka, czy powinienem sie czuc jak ofiara uprzedzen ?:)

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 30 wrz 2008 13:19

nikt Cie nigdy nie skrzywdzil, ale martwisz sie, ze istnieje problem przemocy wobec Polakow jako grupie etnicznej... wiesz, zawsze sie znajdzie paru oszolomow, dowod na zalaczonym przez Ciebie obrazku (malo kreatywne, prawde mowiac).
rzad wprowadza nowe przepisy emigracyjne, o ile pamietam wchodza w zycie w przyszlym roku - bedzie trudniej dostac wize, nie sadze, ze dla obywateli UE cos sie zmieni, na pewno nie drastycznie.
co do ludzi, ktorzy staraja sie o brytyjski paszport i 'deklaruja ze to jest ich dom juz na zawsze' - no i co? niech maja, jak chca. gdzie widzisz problem?

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 30 wrz 2008 13:38

"zawsze bija niewinnych, w bialy dzien, na trzezwo, w ekskluzywnych dzielnicach"

LNOVSKIxPMOVICH
Gastarbeiter
Posty: 78
Rejestracja: 27 sie 2008 14:33

Postautor: LNOVSKIxPMOVICH » 30 wrz 2008 14:28

artur, jak widac tobie to nie grozi bo jestes w centrum getta Azjatycko-Polskiego.

ale wiesz, na 'bialych zadupiach' to wlasnie dzielnice londynu im sie wydaja za zadupie. I faktycznie, w statystykach nie wypadaja te dzielnice tak ladnie i kolorowo 0_0



czyli zadnego problemu nie ma, to juz szybko kazdy zapomnial swoje zale do reszty Polonii w UK ze zachowujac sie zle robia i im zla opinie i innego tego typu smutki. :?:

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 30 wrz 2008 15:02

LNOVSKIxPMOVICH pisze: to juz szybko kazdy zapomnial swoje zale do reszty Polonii w UK ze zachowujac sie zle robia i im zla opinie i innego tego typu smutki. :?:


no coz, jakos nie moge pochwalac wiecznie nawalonych Romanow z placakami, ale przeciez nie bede za nimi ganiac, prowadzac do szkoly jezykowej czy na odwyk. nigdy sie nie wstydzilam mowic, ze jestem Polka - jak jakis ciul doklada sobie to mojego pochodzenia filozofie oparta na kilku marnych stereotypach i paru nieciekawych widokach - co ja na to moge?

'you Polish like vodka, innit?'
'and what do you like to drink, you f...g Brit?'
'ee... alcopops. and vodka'

(zapis rozmowy z listonoszem, f-word usprawiedliwione, bo dlugo sie znalismy i nie takie teksty miedzy nami fruwaly)

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 30 wrz 2008 15:09

PS Artus popatrz, wydalo sie! ale ze w mieszanym getcie mieszkasz, za grosz honoru i godnosci! ja to przynajmniej w czysto polskim pomieszkuje :lol:

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 30 wrz 2008 15:17

artur, jak widac tobie to nie grozi bo jestes w centrum getta Azjatycko-Polskiego.

Nie liczac czarnych gówniarzy z nozami i pistoletami to w sumie nic :)

ale wiesz, na 'bialych zadupiach' to wlasnie dzielnice londynu im sie wydaja za zadupie. I faktycznie, w statystykach nie wypadaja te dzielnice tak ladnie i kolorowo 0_0

Media zawsze gonia za sensacjami i kazdy polak który wdal sie w bójke ma juz chyba swój artykul na portalu :) Naprawde napasci na polaków to jest margines w porównaniu np do ataków nozem (bez motywów rasowych, w sumie to bez zadnych konkretnych motywów, glownie czarni sa tu ofiarami i sprawcami), których jest conajmniej kilka w kazdy weekend.
Wiem ze sie tym przejmujesz bo sam jestes polakiem ale nie mozna robic paniki z paru wypadków, zaloze sie ze kolorowi, gdy sie zwalali na wyspy mieli o wiele wiecej ofiar ale z czasem to przeszlo. Wtedy BNP preznie dzialal a gospodarka raczej nie kwitla, czyli idealna pozywka dla nacjonalistów. Jesli UK rzeczywiscie dopadnie kryzys przyniesiony zaa oceanu to wtedy mozna zaczac sie bac, bo w czasie kryzysu rozne oszolomy zyskuja poparcie.

czyli zadnego problemu nie ma, to juz szybko kazdy zapomnial swoje zale do reszty Polonii w UK ze zachowujac sie zle robia i im zla opinie i innego tego typu smutki.

Wiekszosc podpitych kozaków sama sciaga na siebie klopoty, widzisz tu jakis problem, jesli do nich nie nalezysz ? Bo ja zadnego.


AnkaMak
PS Artus popatrz, wydalo sie! ale ze w mieszanym getcie mieszkasz, za grosz honoru i godnosci! ja to przynajmniej w czysto polskim pomieszkuje

Ale mnie przynajmniej listonosz nie molestuje :P

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 30 wrz 2008 15:26

Artur79 pisze:AnkaMak
Ale mnie przynajmniej listonosz nie molestuje :P


ale to w pracy, nie u mnie w getcie. jakbym mogla sie widziec z listonoszem, ktory przychodzi chyba okolo 9-10 rano? w pracy wtedy jestem (z reguly)

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 30 wrz 2008 15:33

ale to w pracy, nie u mnie w getcie. jakbym mogla sie widziec z listonoszem, ktory przychodzi chyba okolo 9-10 rano? w pracy wtedy jestem (z reguly)

alez nie tlumacz mi sie z takich rzeczy jakbym byl twoim mezem, naprawde mnie nie interesuje w jakich godzinach spotykasz sie z tym listonoszem :P

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 30 wrz 2008 15:54

czyzbys podejrzewal mnie o romans z listonoszem? no wiesz, troche wyzej sie cenie.... taki np. pan z off licence - on juz cos soba reprezentuje, a listonosz?


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 17 gości