O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
adatoniewypada
Gastarbeiter
Posty: 29
Rejestracja: 10 lip 2008 12:51

Postautor: adatoniewypada » 01 sie 2008 18:14

Gonzo chciał po prostu powiedzieć że w Kanadzie nie potrzeba zalewu polskiego buractwa, fryzjerstwa i bilderstwa...
Poza powyższym Kanada jest piękna i cudowna, jak i Londyn zresztą... żeby ją zwiedzić ale nie w niej żyć :)

SMarek
Gastarbeiter
Posty: 52
Rejestracja: 05 cze 2008 17:09

Postautor: SMarek » 01 sie 2008 21:30

Gonzo, pleciesz wierutne bzdury. Powielasz opinie jakiegos frustrata, ktorego najwiekszym problemem jest alergia na solidna i uczciwa prace.
Mam sporo bliskiej rodziny w Kanadzie. Brata mieszkajacego tam 19 lat, dwie ciotki mieszkajace tam ponad 50 lat, kuzynki i kuzynow oraz ich dzieci. Kilkoro z kuzynow ukonczylo wyzsze uczelnie i sa prawnikami, inzynierami. Ogolnie cala rodzina zyje na wysokim poziomie materialnym dzieki swojej solidnej wieloletniej pracy.
Nie sa to ich przechwalki bo bylem i widzialem, a oni nie maja powodu ani potrzeby aby sie dowartosciowywac snujac fantazje.
Kanada ma swoje slabe strony - miedzy innymi panstwowa sluzba zdrowia gdzie na badania czy zabiegi czeka sie nieraz w kilkumiesiecznej kolejce, a alternatywa jest wyjazd na leczenie za granice.( Nie ma w Kanadzie prywatnych klinik i gabinetow)
Obecnie zyje sie ciezej niz np 10-15 lat temu ( rozbudowany socjal kosztuje), ale pomimo to jest to dobry kraj dla chcacych i potrafiacych solidnie pracowac.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 01 sie 2008 21:36

eee.... Marek... Gonzo jest forumowym trollem. Nie zwracalbym szczegolnej uwagi na jego posty, zwlaszcza na te dluzsze (bo dluzsze zawsze skads wkleja) :)

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 01 sie 2008 22:06

Ja bym nie radził zwracać uwagi na moderatora,który się absolutnie na moderatora nie nadaje pon.jest zbyt stronniczy.Bzdury o wklejaniu to zwykłe pomówienia bez dowodów.
A Ty SMarku skoro tak bronisz "kanadyjskiego raju"to może przy okazji wyjaśnisz jak to jest,że kanadyjskie służby ZABIŁY rekordową liczbę osób za pomocą paralizatora elektrycznego?Chyba coś jest nie tak.
Ostatnio zmieniony 01 sie 2008 22:15 przez Gonzo, łącznie zmieniany 1 raz.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 01 sie 2008 22:08

Bzdury o wklejaniu to zwykłe pomówienia bez dowodów.



:lol: :lol: :lol:

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 01 sie 2008 22:16

Uśmiechnięte buzki.....To wszystko co miał do powiedzenia w tym temacie........

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 01 sie 2008 22:25

Acha! :lol: :lol: :lol:

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 01 sie 2008 22:36

Gonzo pisze:Bzdury o wklejaniu to zwykłe pomówienia bez dowodów.


Jedziem z dowodami.
Twój post, Mervin:
http://forums.londynek.net/gb/viewtopic ... 6830#16830
Tekst:
Mit domu! To,
co jest domem i po 10 latach ciężkiej /min 10h dnia/ pracy to buda letniskowa,którą można porównać do stojących w PL na tzw. działkach za min 200.000$.[...]

Jest wklejką z grupy dyskusyjnej google. -> http://groups.google.com/group/alt.pl.k ... da37e90de3

Autor, Konrad, napisał:
Mit domu! To, co jest domem i po
> 10
> latach ciężkiej /min 10h dnia/ pracy to buda letniskowa, która można
> porównać do stojących w PL na tzw. działkach za min 200.000$. Tutaj jest
> cos
> takiego ze pierwszy dom dostaje się jako pułapkę - nazywa się to pomocą.
> Na
> pierwszy dom /jak ładnie to brzmi/ rząd i banki wymagają tylko 5% wkładu,
> czyli jakieś 10k$, resztę spłaca się - następne 25 lat na budowie. Co to
> jest dom w US i Kanadzie? To kilka desek w kształcie długiej kiszki, bo
> wyliczony do granic kapitalista musi zmieścić jak najwięcej domów na
> ulicy,


Cały twój biedny post Mervin jest perfidną zrzynką z innych forów...
Zresztą jak większość tych "produkcji" które tu wklejasz.
Wołałeś o dowód? Smacznego.
Trzeba coś dodac?


:lol:

anmi
Gastarbeiter
Posty: 29
Rejestracja: 02 sty 2008 22:27

Postautor: anmi » 01 sie 2008 22:41

Gonzo pisze:Ja bym nie radził zwracać uwagi na moderatora,który się absolutnie na moderatora nie nadaje pon.jest zbyt stronniczy.Bzdury o wklejaniu to zwykłe pomówienia bez dowodów.
A Ty SMarku skoro tak bronisz "kanadyjskiego raju"to może przy okazji wyjaśnisz jak to jest,że kanadyjskie służby ZABIŁY rekordową liczbę osób za pomocą paralizatora elektrycznego?Chyba coś jest nie tak.


Gonzo bys się nawet nie osmieszał :D mówisz że o wklejaniu to bzdury ? :lol:
nawet Ci link wysle skąd żeś ten tekst mamejo wytrzasnął, litarka w literke :arrow: http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=4938400
Ostatnio zmieniony 01 sie 2008 22:45 przez anmi, łącznie zmieniany 1 raz.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 01 sie 2008 22:43

.. nic do dodania, poza
Obrazek
... Gonzo :)

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 01 sie 2008 22:44

Nie przyszło Wam Ciołki że te posty wcześniej napisałem na innych forach?W Kanadzie miałem być nieprzyjemność w 2000r.i od tamtego czasu wiele razy pisałem podobne teksty na wielu forach.Poza tym skąd pewność,że taki sam tekst na innych forach nie jest moich tekstem?

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 01 sie 2008 22:46

moge tak napisac o kazdy anonimowym tekscie z internetu

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 01 sie 2008 23:39

To sobie pisz al ei tak nie będzie wiadomo czy ten tekst niby skopiowany nie był Twoim tekstem tyle,że napisanym wcześniej na innym forum,bądz też ktoś skopiował Twój tekst i wkleił go gdzie indziej.To jest internet chłopcze.

Immona
Gastarbeiter
Posty: 15
Rejestracja: 20 lut 2008 09:53

Postautor: Immona » 02 sie 2008 12:46

Nie wiem, czy to Gonza post, czy się teraz wykręca (to wygląda jak napisane przez kogoś, kto spędził w Kanadzie lata) ale generalnie jest to typowa wypowiedź niskowykwalifikowanego Polaka, który pojechał do Kanady prawdopodobnie nie jako skilled migrant, bez doskonałej znajomości języka itp. i borykał się tam z problemami finansowymi, nie mogąc zarobić dostatecznej kasy i musząc mieszkać w "garażowych" domkach. Ja mieszkam w Nowej Zelandii i też można znaleźć na Necie podobne, bardzo rozgoryczone opinie ludzi, którzy przyjechali tu jak do USA/UK - myśląc, że łatwo sobie znajdą jakąś pracę na budowie czy że jak umieją zainstalować Linuxa, to są specjalistami informatykami - i całe ich doświadczenia, które potem opisują, dotyczą tego, co zobaczyli kręcąc się wśród najbiedniejszej części społeczeństwa.

Kanada wydaje się podobna do Nowej Zelandii w tym, że jest to dobra propozycja dla ludzi wykształconych (z uznawanym tam doświadczeniem/wykształceniem, na które jest akurat popyt na rynku i to taki popyt, że przezwycięży występujące wszędzie zjawisko "wolimy naszego") którzy chcą spokojniejszego, wolniejszego życia z dobrym dostępem do ładnej przyrody i mniejszą gęstością zaludnienia. Ot, ktoś, kto pracował w firmie z Wielkiej Czwórki, ma ACCA i masę szkoleń i chce więcej luzu, a mniej wyścigu szczurów. Polak z "angielskim komunikatywnym" i doświadczeniem w różnych dorywczych pracach, nie wyspecjalizowany w niczym jadący "szybko zarobić i odłożyć" w CA i NZ bardzo oberwie. To są kraje, w których, jak wspomniał jeden z kolegów, człowiek się dorabia latami i wykształceniem.

Tacy ludzie, którzy "oberwali" bardzo często nie umieją przejść do porządku dziennego nad swoją porażką i nie widząc w tym własnego błędu zwalają wszystko na kraj, a także starają się innym emigrantom - nawet odnoszącym sukces - pogorszyć samopoczucie i udowadniać im, że wcale nie jest dobrze. Jest na Sieci bardzo aktywny dyskutant, który to robi w odniesieniu do Nowej Zelandii, jest dość sławny Lech Keller nienawidzący Australii, Kanada ma całe grono negatywnych fanów może dlatego, że jest popularniejszym miejscem docelowym.

Napisawszy to, zgadzam się z tezą, że emigrację do krajów nastawionych na imigranta wykwalifikowanego trzeba starannie przemyśleć i zbadać swoją przystawalność do potrzeb danego kraju, bo efekt jest albo doskonały, albo beznadziejny i nie jest raczej tak, że ktoś przeciętny pojedzie i będzie sobie jakoś w miarę wygodnie żył.

FUND
Gastarbeiter
Posty: 13
Rejestracja: 22 lip 2008 07:29

Postautor: FUND » 02 sie 2008 18:53

potoku owcow
owce umiom muwi c po polsku?? Beee BEeeeee


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 15 gości