O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 20 lip 2008 15:34

True, true...

Ostatni akt desperacji, to zabierać się za Angielkę. Zdecydowanie wolę przebywać z prześliczną Chińską dysydentką 8)

Widzisz, wonzowec, w nosie mam czy jakiś angol zaakceptuje moje pochodzenie. A na pewno nie będę marnował czasu i energii na tłumaczenie :)
Przy okazji, dzięki za wykład historyczny o pochodzeniu TESCO, od razu widać, że pilnie studiujesz takie "fakty". Ja osobiście uważam, że to zbędna wiedza :lol:
Co do aspirowania do upper, lower, czy middle class... Wiesz, wszelkie zabawy w kasty społeczne mnie nie rajcują. Wisi mi, czy ktoś ma takie, a nie inne poglądy. Wszystko się rozbija o to, z kim lubię spędzać czas. A że cenię towarzystwo ludzi inteligentnych? Trudno, moja strata :twisted:

asz wyzsze wyksztalcenie, zyjesz w jakiejs lepszej dzielnicy, i splacasz pozyczke na dom .


Kłuje takie coś w oczka? Straszne... Takie polskie...

wonzowec pisze:and ou're still not English , youre no anglo-saxon , you aint a brit. HAhahO


Najfajniejszymi brytolami są Szkoci. Uwielbiam ich poglądy na życie i na Anglię :)

WONZOWEC
Gastarbeiter
Posty: 6
Rejestracja: 12 lip 2008 06:05

Postautor: WONZOWEC » 20 lip 2008 16:12

Dla mnie bardziej interesujace jest studiowanie historii , niz np. syntez wszelakich toksycznych stymulantow jak ty.

To z domem, wyksztalceniem i dzielnica to chcialem podkreslic jak z podrecznikow definicja wyglada tego twojego iddleclass , jeszcze sie nauczylem ze kazdy osobnik middleclass mysli ze jest upper-class. Przeciez tak nie-lubisz klasy robotniczej i 'nizszej klasy sredniej' .... to tez masz jakies tam problemy tolerancyjne, dlatego ich tak nie lubisz???


PS: Walijczycy tez sa fajni, zwlaszcza ci z Llaneli :D

gherbid
Rezydent
Posty: 1506
Rejestracja: 16 kwie 2008 19:18

Postautor: gherbid » 20 lip 2008 16:18

Toksyczny stymulant :lol:
Nieważne jaki. Ważne żeby stymulował.

Co do Twojego pytania. Po prostu lubię mieć wspólny temat rozmów z ludźmi, którzy wolą np teatr od pubu.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 20 lip 2008 17:37

wonzowiec pisze:except you aint no Joo

and ou're still not English , youre no anglo-saxon , you aint a brit. HAhahO


But you are an idiot, that's for sure :lol: :lol: :lol:

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 20 lip 2008 22:42

wonzowec pisze:NIGDY NIE BEDZIECIE ANGLIKAMI


a kto by chcial nim byc??? nawet jesli ktos sie stara o brytyjski paszport, co Ci do tego? kazdy zyje jak chce, i Ty tez sobie zyj - zycze wszystkiego dobrego - ale nie pisz takich bzdetow jak powyzszy, bo mam ochote odpisac 'NIGDY NIE BEDZIESZ MIAL MOZGU'. mile?

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 21 lip 2008 01:49

"Gherbid":

"Do cięcia pasów w samochodzie są specjalne, tzw "bezpieczne" noże, debilu."

Ludzie mam wielką prośbę piszcie ile macie lat bo z wypowiedzi niektórych wynika że 13.Ale wracając do tematu to oczywiście wiem że są specjalne noże do cięcia pasów ale czyż nie lepiej mieć kilku funkcji w jednym narzędziu?
Nóż nie zawsze musi zabijać.Wiadomo że nie każde jego użycie kończy się śmiercią przeciwnika. Wiadomo że są przypadki kiedy ktoś obezwładnił atakującego nożem.Nie wiem jak wyglądałaby sytuacja w przypadku ataku psa groznej rasy ale wolałbym jednak mieć wtedy nóż niż go nie mieć wcale.
W Polsce czuję się bardzo bezpiecznie i noszenie noża przeciwko ewentualnym bandziorom jest zbędne.W UK jest jednak inaczej.O wiele bardziej niebezpiecznie zapewne dlatego,że jest tam tak wielu emigrantów z różnych zakątków Świata i w takiej sytuacji noszenie noża w samoobronie nie jest niczym głupim.Statystyka zbrodni z użyciem broni rośnie tam, gdzie wprowadza się ograniczenia, ponieważ szary obywatel przestrzega ustawodawstwa, a bandyci wiedza, ze maja przewagę.

darekzlondku
Emigrant
Posty: 858
Rejestracja: 15 paź 2007 23:09

Postautor: darekzlondku » 21 lip 2008 02:08

...gonzolewski... czytajcie czasem to co piszecie... strajcie sie pisac krotsze zdania, bedzie latwiej zapanowac nad budowa logiczna wywodow... trolem tez trzeba umiec byc...

WONZOWEC
Gastarbeiter
Posty: 6
Rejestracja: 12 lip 2008 06:05

Postautor: WONZOWEC » 21 lip 2008 05:15

przeciez ja tego watku nie zakladalem.
Gowno mnie obchodzi czy myslicie ze jestem gonzo nr 2.
Nie jestem Polakiem, mieszkam w Nowym Swiecie. A ze poruszylem jakies Istotne, Problematyczne (dla was) rzeczy to od razu mnie nie lubicie... bo lepiej dyskutowac o nozach i jaki gozno jest niedorozwiniety.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 21 lip 2008 10:22

Nóż nie zawsze musi zabijać.Wiadomo że nie każde jego użycie kończy się śmiercią przeciwnika.

no nie, moze tez skonczyc sie smiercia tego kto wyjal noz :), albo w najlepszym razie ktorys laduje w szpitalu.

Wiadomo że są przypadki kiedy ktoś obezwładnił atakującego nożem.

sa przypadki ze ktos wypadl z 4go pietra i przezyl ale to nie znaczy ze trzeba probowac. jesli jakis trener samoobrony nawciskal ci kitu ze mozna obezwladnic golymi rekami przeciwnika umiejacego poslugiwac sie nozem, to gratuluje, jest dyplomowanym idiota i wysyla ludzi na smierc.

Nie wiem jak wyglądałaby sytuacja w przypadku ataku psa groznej rasy ale wolałbym jednak mieć wtedy nóż niż go nie mieć wcale.

moim zdaniem to paranoja nosic noz na wypadek ataku psa groznej rasy, rownie dobrze mozna dostac w leb meteorytem

W Polsce czuję się bardzo bezpiecznie i noszenie noża przeciwko ewentualnym bandziorom jest zbędne.W UK jest jednak inaczej.O wiele bardziej niebezpiecznie zapewne dlatego,że jest tam tak wielu emigrantów z różnych zakątków Świata i w takiej sytuacji noszenie noża w samoobronie nie jest niczym głupim.

moim zdaniem jest najgorszym wyborem, bo jest to karalne i ty bedziesz miec jakby co powazne problemy po drugie bandzior prawie nigdy nie bedzie jeden, po trzecie musisz skrocic dystans zeby uzyc noza a to juz ryzyko, nie lepszy gaz (tez niestety nielegalny, ale mniejsze zlo) ?

Statystyka zbrodni z użyciem broni rośnie tam, gdzie wprowadza się ograniczenia, ponieważ szary obywatel przestrzega ustawodawstwa, a bandyci wiedza, ze maja przewagę.

w USA dostep do broni jest bardzo powszechny i sa tysiace niewinnych ofiar.

Usercostam
Rezydent
Posty: 5232
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 21 lip 2008 10:59

jesli jakis trener samoobrony nawciskal ci kitu ze mozna obezwladnic golymi rekami przeciwnika umiejacego poslugiwac sie nozem, to gratuluje, jest dyplomowanym idiota i wysyla ludzi na smierc.


Artur79: a wczesniej pisales co innego :)

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 21 lip 2008 11:17

jesli jakis trener samoobrony nawciskal ci kitu ze mozna obezwladnic golymi rekami przeciwnika umiejacego poslugiwac sie nozem, to gratuluje, jest dyplomowanym idiota i wysyla ludzi na smierc.

Artur79: a wczesniej pisales co innego


a mowia ze z tymi halucynacjami po absyncie to bzdury :) poprosze cytat gdzie tak pisalem

Usercostam
Rezydent
Posty: 5232
Rejestracja: 06 gru 2013 12:00

Postautor: Usercostam » 21 lip 2008 11:29

Artur79 pisze:do czasu az trafisz na odwaznego i ci wypruje flaki twoja wlasna kosa.


http://forums.londynek.net/viewtopic.ph ... &start=120

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 21 lip 2008 11:44

jesli jakis trener samoobrony nawciskal ci kitu ze mozna obezwladnic golymi rekami przeciwnika umiejacego poslugiwac sie nozem, to gratuluje, jest dyplomowanym idiota i wysyla ludzi na smierc.

to ze przypadki obrony sie zdarzaja, to tylko dlatego ze uzywajacy noza nie mial pojecia jak sie nim poslugiwac lub nie byl zdeterminowany co do jego uzycia, liczyl poprostu ze wyciagnie kose a przeciwnik sie przestraszy, dlatego odradzam noszenie kosy bo wiekszosc poprostu "odda" bron bandycie.
to ze cos czasem sie udaje to nie znaczy ze trzeba tego uczyc i przyjmowac ze moze sie uda, bo zycie masz jedno !
co do bezsensownego uczenia obrony przed nozem golymi rekami, to mowie o sytuacji gdy bandyta ktory ma noz naprawde chce go uzyc a nie stoi jak manekin. proponuje pouczajace doswiadczenie, wez sobie kolege i daj mu marker nastepnie probuj mu odebrac ten marker, on ma na celu ubazgrac cie nim jak najbardziej sie da, kiedy juz w koncu mu go odbierzesz to zobacz jak wygladasz i pomysl ze polowa tych "ran" mogla byc smiertelna.

czarnas
Emigrant
Posty: 325
Rejestracja: 20 maja 2008 16:13

Postautor: czarnas » 21 lip 2008 11:48

Arur 9 co do gazu to mogé sié mylic,ale pieprzowy( który mam sama 63 ml) jest legalny w Polsce niby,tylko nie powinno sié uzywac w meijscu zaludnionym typu tramwaje itd,ale z drugiej strony jesli sie go uzyje a do tego wszystkiego pojawi sie policja trzeba sie nie zle tlumaczyc,jezeli by zostal urzyty bezpodstawnie to sa problemy.Oczywiscie nie kazdy go moze posiadac bo sa takie ewenementy srodowiska,ze uzywali by go wszedzie;-) nie chce wymieniac na przykladach;-) nie dojrzalych obywateli. NOZ?!- chyba tylko dla zwyklego szpanu przed kumplami;-) bo jak by przyszlo co do czego to ze strach nawet by go nikt nie wyjal hahahha.Ale polecam tez zwykly dezodorant w samoobronie jesli ktos nie chce gazu.Znam przypadek kolesia z kosa nawet chwalil sie batonem,tak chodzil po ulicy,to bylo zgrywanie twardziela,co to on nie jest a tak naprawde zwykla ciota,mial szczescie ze nikt mu tym batonem nie nap...choc moze nabral by rozumku dzieciak.

AnkaMAk
Posty: 0
Rejestracja: 21 kwie 2008 10:33

Postautor: AnkaMAk » 21 lip 2008 11:56

czarnas ale w UK zaden gaz nie jest legalny. moja slowacka przyjaciolka sie o tym przekonala, gdy chciala wejsc z tym do klubu - na Slowacji gaz pieprzowy mozna nosic dla samoobrony - i wezwano policje.


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 14 gości