O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych

Czy chodzisz do Kosciola w UK czesciej niz w Polsce?

Czas głosowania minął 06 kwie 2008 17:09

tak, na emigracji czesciej
0
Brak głosów
nie, w Polsce czesciej
5
38%
nie ma roznicy, gdzie jestem (nie)praktykuje tak samo
8
62%
 
Liczba głosów: 13

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 04 kwie 2008 15:42

dyskryminujesz mnie Artur dlaczego mnie sie nie spytasz czy dalem/dalbym na pierwszej randce

po co, kazdy facet by dal :D nie zgrywaj cnotki ! :P

w odpowiedzi na twoje pytanie musze zadac posrednie - a jaka jest roznica miedzy panna ktora dala 20 facetom po razie w rok a taka ktora byla z jednym ale robila to 365 razy? jedna to kur... a druga to poprostu lubi? no dajcie spokuj...

jesli nie dostrzegasz roznicy to chyba zamiast do przedszkola chodziles do burdelu a na dobranocke ogladales pornosy :)

nie wiem po co sie troche uniosles bo ani sie nie polansowalem (nikt mnie nie zna wiec co mi z mojej lansacji by bylo?) ani nigdzie nie bylo o moherze, wrecz moja wyliczanka pakazala tylko to co ty chcesz udowodnic - do wszystkiego trzeba dorosnac :D

przeciez z przymruzeniem oka pisalem o tym lansowaniu

banita
Rezydent
Posty: 7320
Rejestracja: 31 sie 2007 07:34

Postautor: banita » 04 kwie 2008 16:04

Artur79 pisze:jesli nie dostrzegasz roznicy to chyba zamiast do przedszkola chodziles do burdelu a na dobranocke ogladales pornosy :)


dostrzegam - zuzycie materialu :twisted:

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 04 kwie 2008 21:26

A ja nie dostrzegam roznicy, Artur. I nie rozumiem czemu liczba partnerow/partenrek seksualnych ma swiadczyc w jakikolwiek sposob o tym czy zwiazek z taka osoba bylby szczesliwy czy nie. Odpowiadajac na twoje pytanie; tak, bylbym z kobieta ktora mialaby przede mna dowolna ilosc partnerow (rowniez na pierwszych randkach), jesli oboje chcielibysmy byc razem i bylibysmy szczesliwi.

Berecik ci sie uniosl ze zdziwienia? :lol:

I oczywiscie nie mowie tu o seksie bez zabezpieczen itd itp bo to zupelnie inna para kaloszy, to dotyczy rozsadku. Nie widze natomiast jaka roznice mialaby sprawiac mi liczba partnerow? I, jak znam zycie, cwaniaczku, to facet ktory przespal sie z 50 kobietami to dla ciebie rowny gosc ale kobieta ktora przespala sie 50 facetami to juz k... To sie nazywa podwojny standard. A jesli stosujesz go do siebie to jest to czysta hipokryzja, prosze pana.


ps. a za to nigdy nie bylbym z np. rasistka czy milosniczka pana z Torunia lub osoba pozbawiona wyobrazni lub inteligencji. Te pierwsze mieszcza sie zreszta w dwoch ostatnich :twisted:

konto_usuniete
Emigrant
Posty: 203
Rejestracja: 09 sty 2008 13:37

Postautor: konto_usuniete » 06 kwie 2008 17:35

czyli wychodzi ze popierasz ludzi, ktorzy robia rzeczy ktorych sama bys nie zrobila, nie krytykujac ich dajesz im przyzwolenie, troche asekuranckie podejscie Smile


Artur, nikogo nie popieram ani nie pietnuje.

Mam gleboko w d... jakie ktos ma zwyczaje seksualne, co robi, ile razy i od której strony - o ile nie łamie przy tym prawa i nie wyrządza nikomu krzywdy. To wlasnie proboje Ci wyjasnic - kazdy z nas moze robic co chce, w granicach madrze napisanego prawa i nikogo nie powinno to obchodzic, czy zachowanie to jest zepsute moralnie, czy nie.

To ze kogos nie popieram, nie oznacza, ze go potepiam. Po prostu jestem zdania, ze nic mi do tego, jak ta osoba sie zachowuje i tyle. Jesli uwazasz, ze zachowania innych ludzi dziela sie na godne poparcia i godne potepienia, to najwyrazniej masz zadatki na kaznodzieje.

Haloooo!!! Tu Ziemia!

Uprzejmie informujemy Pana w Chmurach, ze

1) swiat nie jest czarno-bialy ale pełen niejednoznaczności i dużo bardziej skomplikowany, niż by sie to wydawało

2) nikt z nas nie ma prawa narzucac innym ludziom swojego sposobu widzenia - bo każdy czlowiek widzi rzeczywistość w inny sposób.

Jedyne co mozna, to informowac ludzi o faktach takich jak "seksik bez prezerwatywy moze przyniesc Ci ryzyko tego i tego" albo "badania wykazuja, ze osoby posiadajace stałego partnera czesciej deklaruja zadowolenie z zycia, niz osoby samotne lub posiadajace wielu partnerow" czy "za seksik z dzieckiem, grozi Ci kara więzienia".

Zeby bylo jasne, dodam ze słowa "puszczalski/a" albo "niemoralny/a" to opinie, a nie fakty.

Jesli przerazaja Cie zachowania seksualne innych osob i myslisz, ze masz prawo wtracac sie komukolwiek do jego spraw lozkowych, potepiac moralnie i mowic, ze ktos jest "zepsuty" bo robi cos tak, a tak, to nie roznisz sie dla mnie wiele od ekstremistow religijnych, ktorzy uwazaja ze ich Bog jest jedyny i najprawdziwszy i kazdy, kto w niego nie wierzy, jest poganinem.

A tak juz abstahujac od tego, czym jest wolnosc, "nigdy nie mow nigdy" Arturze. Hormony to silny instynkt - kobiety tez je maja i nie zawsze kontroluja. Mysle, ze kazdemu z nas moze sie zdarzyc jakies nieprzemyslane zachowanie. Wazne jest to, zeby po fakcie zachowac zimna krew i umiec rozsadnie poradzic sobie z konsekwencjami zachowania. Moralne umartwianie sie jest zbedne, wystarczy zdrowy rozsadek.

No i pamietaj prosze, ze laska tez moze Ci kiedys powiedziec, za łatwy byles, nie jestem zainteresowana. Ma do tego takie samo prawo, jak Ty.

***

A wracajac do ogolnej dyskusji, w BBC leciala dzis calkiem ciekawa debata na dosc bliskie temu forum tematy. Zdaje mi sie, ze przez kilka dni bedzie jeszcze dostepna w necie, wiec polecam zainteresowanym osobom. Program nazywa sie "The big question" a dzisiejsza dyskusja dotyczyla tego czy imigranci wniesli cos do kultury Brytyjskiej i czy nalezy byc zawsze poprawnym politycznie, szczegolnie w kontekscie islamu vs. chrzescijan. Udział brało całe mnostwo ludzi o bardzo poroznionych pogladach na religie i ideologie, w tym rowniez moj ulubiony religiożerca - Richard Dawkins ;)

http://www.bbc.co.uk/iplayer/page/item/ ... d=b009s6jf
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2008 18:34 przez konto_usuniete, łącznie zmieniany 3 razy.

konto_usuniete
Emigrant
Posty: 203
Rejestracja: 09 sty 2008 13:37

Postautor: konto_usuniete » 06 kwie 2008 17:46

o... i bron boze nie uzywajcie na forum slowa a.b.s.t.r.a.h.u.j.a.c. , bo jak widac na zalaczonym obrazku, jest to straszliwe przeklenstwo :D :D :D


A tak juz [piii...] od tego, czym jest wolnosc...

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 06 kwie 2008 19:39

fotosia pisze:o... i bron boze nie uzywajcie na forum slowa a.b.s.t.r.a.h.u.j.a.c. , bo jak widac na zalaczonym obrazku, jest to straszliwe przeklenstwo :D :D :D



A jest, jest, wystarczy spojrzec na moja dyskusje z Banita w watku motoryzacyjnym :D Jak widac admin nie zna ortografii - ten zwis meski pisze sie przez CeHa :D

Maleo
Gastarbeiter
Posty: 7
Rejestracja: 06 kwie 2008 21:47

Postautor: Maleo » 06 kwie 2008 21:52

MarcFloyd pisze:A ja nie dostrzegam roznicy, Artur. I nie rozumiem czemu liczba partnerow/partenrek seksualnych ma swiadczyc w jakikolwiek sposob o tym czy zwiazek z taka osoba bylby szczesliwy czy nie. Odpowiadajac na twoje pytanie; tak, bylbym z kobieta ktora mialaby przede mna dowolna ilosc partnerow (rowniez na pierwszych randkach), jesli oboje chcielibysmy byc razem i bylibysmy szczesliwi.


A nie wydaje Ci się, że w jakiś sposób świadczy to o człowieku, m.in. o tym, że niewiele mu trzeba, żeby iść z kimś do łóżka ? Moim zdaniem, takie zachowanie jest trochę niedojrzałe i osoba, która tak postępuje, mogłaby źle czuć się w związku, gdzie wymagana byłaby wierność.

konto_usuniete
Emigrant
Posty: 203
Rejestracja: 09 sty 2008 13:37

Postautor: konto_usuniete » 07 kwie 2008 10:13

Maleo, czy zakładasz, ze ludzie albo chodza do lozka z kim popadnie, albo sa rozsadni - innych podzialow nie ma?

Czy nigdy nie przykleiła się do Ciebie pijana osoba na imprezie i nie pomyślałeś sobie, a co tam? Czy nigdy nie byłeś na wakacjach, w nowym kontekście, gdzie czułeś się "zupełnie inną osobą" nie poczułeś nagle niepohamowanej mięty do nowo spotkanej osoby?

Doprawdy. Zycie jest bardzo proste, kiedy sie o nim teoretyzuje.

A w praktyce bardzo czesto odbiegamy od tego, co 'głosimy'.

Ludzie zmieniają się w czasie i głoszą inne prawa. Ot... choćby spójrzcie na to, jak szybko wasi znajomi szli z kimś do łóżka mając 20, 25 a 30 lat... Zachowujemy się też inaczej w zależności od kontekstu - szczególnie imigracja stwarza poczucie anonimowości i nakłania wariactwa.

Nie wydaje mi się, żeby ktoś, kto jednorazowo "się skusił" musiał od razu być niezdolny do stałego związku.

Być może tak jest z osobami, które nagminnie uprawiają seksik z wieloma patrnerami, ale takie przypadki są moim zdaniem marginalne i mozna powiedzie - patologiczne. Ja takich ludzi nie znam. Tu fragment wywiadu z kims, kto zna:

Na czym polega postępujący charakter erotomanii?

– Erotoman potrzebuje coraz więcej, aby uzyskać podobny „haj” i zmianę nastroju. Można też wyobrazić sobie postępujący charakter erotomanii jako osuwanie się w dół – spiralę prowadzącą do degradacji i poczucia beznadziejności. Erotoman głęboko wierzy, że jeśli coś jest dobre, to więcej jest jeszcze lepsze. W tym postępującym procesie bierze udział również neurochemia seksualności, gdyż mózg adaptuje się do wytwarzanych przez siebie narkotyków, a więc wzrasta tolerancja, jak u alkoholika, gdy jego ciało adaptuje się do alkoholu.

Nieraz postępujący charakter erotomanii zaznacza się jeszcze inaczej. Kobieta, którą leczyłem, zaczęła w pewnym okresie życia uprawiać anonimowy seksik. Z początku podrywała mężczyzn w stosunkowo spokojnych barach, ale wkrótce zaczęło ją to nudzić i stopniowo przenosiła się z polowaniem na partnerów do barów w śródmieściu, gdzie już nie było tak spokojnie. Zanim trafiła na leczenie, krążyła już po najbardziej niebezpiecznej dzielnicy. Bazując stale na tzw. jednorazówkach, nie zmieniała seksualnego wzorca, a postępujący charakter jej choroby polegał na zwiększaniu ryzyka (można było nawet sporządzić graficzny wykres na planie miasta). Potrzebowała coraz większego zagrożenia, aby uzyskać potrzebny jej poziom stymulacji.


http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=2336

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 07 kwie 2008 14:12

haha to mi pojechaliscie, ale sam jestem sobie winien bo wiedzialem ze to sprowokuje dyskusje i takie teksty :P. Ktorys juz raz pisze ze nie mam nic naprzeciwko przygodemu seksowi, burdelom itp. ale poprostu nie odpowiadala by mi dziewczyna ktora miala kupa facetow, to takie dziwne ?

MarcFloyd: Fajnie sie tak pisze teoretycznie, ale mysle ze moglo by ci to odrobine przeszkadzac gdy calujac swoja dziewczyne myslalbys ile fiutow tam wczesniej bylo. Taka kobieta ma zdrowo nasrane w glowie, moze szuka akceptacji, moze ja ktos w dziecinstwie molestowal, moze costam innego.. zabawa w domowego psychologa na najblizsze kilkanascie lat... o ile sie wczesniej nie pusci. Ja nie mowie o kobiecie ktora lubi seksik i miala wielu facetow, ja mowie o dupodajce ktora pieprzy sie z kazdym kto jej piwo postawi, ma fajna bryke albo modny ciuch. Kazdy wie jaka jest. Dalej masz ochote ? :)

Berecik ci sie uniosl ze zdziwienia?
no nie! wiedzialem ze ktos pojedzie takim oklepanym nudnym tekstem, ale nie spodziewalem sie ze Ty MarcFloyd, mimo roznicy pogladow mam Cie za kogos inteligentnego, ale wiecej takich tekstow ... :)

I, jak znam zycie, cwaniaczku, to facet ktory przespal sie z 50 kobietami to dla ciebie rowny gosc ale kobieta ktora przespala sie 50 facetami to juz k... To sie nazywa podwojny standard. A jesli stosujesz go do siebie to jest to czysta hipokryzja, prosze pana.


Nie jestem cwaniaczkiem.
Kolejny oklepany tekst na poziomie licealistki. Od zawsze tak bylo ze facet musial sie troche postarac o kobiete, zdobywac ja, pokazac jakis poziom zeby rozlozyla grzecznie uda :) Umiejetnosc naklonienia wiekszej ilosci kobiet do tego, zawsze byla i bedzie ceniona i podziwiana wsrod facetow. Czemu przepuszczasz kobiety w drzwiach ? Sa pewne oklepane standardy i wzorce zachowania i tyle. Wszystko zalezy od okolicznosci, jesli miala 50ciu facetow w ciagu paru lat, jesli byl to dyskretny seksik z normalnymi facetami a nie ciagniecie druta jakiemus dresiarzowi na parkingu to nie nazwalbym jej k...a.

Zeby bylo jasne, dodam ze słowa "puszczalski/a" albo "niemoralny/a" to opinie, a nie fakty.

Nie uzywam tego drugiego. ale za przeproszeniem co ty pieprzysz, jesli laska daje dupy po pijaku na imprezach na prawo i lewo, to jaka ona jest jak nie puszczalska? oswiec mnie.


Nie wydaje mi się, żeby ktoś, kto jednorazowo "się skusił" musiał od razu być niezdolny do stałego związku.

Halo tu ziemia, ze tak zacytuje :) nie mowimy o jednorazowym albo dwurazowym skuszeniu.

Być może tak jest z osobami, które nagminnie uprawiają seksik z wieloma patrnerami, ale takie przypadki są moim zdaniem marginalne i mozna powiedzie - patologiczne. Ja takich ludzi nie znam.

Ja niestety znam i wiem o czym mowie w przeciwienstwie do niektorych.

To ze mowie ze pewne osoby mi nie odpowiadaja, ze nie lubie tego czy tamtego to nie jest zadne narzucanie swiatopogladu, o czym Wy ludzie mowicie ? [piii...] Wam sie w glowach od tej poprawnosci politycznej chyba. Mam prawo wybierac chyba sobie towarzystwo albo mowic o tym na forum, po to jest. Nikomu krzywdy nie robie.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 08 kwie 2008 08:45

MarcFloyd: Fajnie sie tak pisze teoretycznie, ale mysle ze moglo by ci to odrobine przeszkadzac gdy calujac swoja dziewczyne myslalbys ile fiutow tam wczesniej bylo.


Ja mysle ze twojej kobiecie mogloby odrobine przeszkadzac gdyby calujac sie z toba myslala ile cipek wczesniej lizales tym jezykiem.

Widzisz roznice? Bo ja zadnej.

I jesli chcesz z kims byc to naprawde nie, nie ma to znaczenia, uwierz. #


nie mowie o kobiecie ktora lubi seksik i miala wielu facetow, ja mowie o [piii...] ktora pieprzy sie z kazdym kto jej piwo postawi, ma fajna bryke albo modny ciuch


Uch, chlopie. Rozrozniaj sprawe uprawiania seksu od poziomu inteligencji partnerki. Z glupia nie bylbym za nic i jest mi wszystko jedno czy miala 1000 facetow czy jest dziewica. Z kobieta z ktora chcialem byc sprawa ilu partnerow miala nie ma dla mnie znaczenia. Zadnego. Dotarlo?


no nie! wiedzialem ze ktos pojedzie takim oklepanym nudnym tekstem, ale nie spodziewalem sie ze Ty MarcFloyd


Samo sie prosilo :lol: A nie uwazajac cie za mohera uwazam cie za typowego polskiego samca ktory spoleczenstwem patriarchalnym i wychowaniem pseudoreligijnym (bo polski fasadowy katolicyzm to typowe zachowania pseudoreligijne) nasiakl do szpiku kosci.


Nie jestem cwaniaczkiem.


Patrz wyzej.

Kolejny oklepany tekst na poziomie licealistki. Od zawsze tak bylo ze facet musial sie troche postarac o kobiete, zdobywac ja, pokazac jakis poziom zeby rozlozyla grzecznie uda


Nie chlopie, to ty walisz teksty na poziomie blokersow. Dla mnie nie ma roznicy czy to facet mial 50 partnerek czy kobieta 50 partnerow, obie plcie oceniam tak samo (i w obu przypadkach nie widze w tym nic zlego, zeby nie bylo). Twoja ocena natomiast to typowy przyklad stosowania podwojnych standardow, tzw. "moralnosci Kalego".

[piii...] Wam sie w glowach od tej poprawnosci politycznej chyba


??? Co ma liczba partnerow do porawosci politycznej (zjaweiska skadinad pozytecznego, ale w tym przypadku raczej bez zastosowania), oswiec mnie.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 08 kwie 2008 10:31

obie plcie oceniam tak samo (i w obu przypadkach nie widze w tym nic zlego, zeby nie bylo). Twoja ocena natomiast to typowy przyklad stosowania podwojnych standardow, tzw. "moralnosci Kalego".


kobieta byla, jest i bedzie inna od faceta, jestesmy tak rozni ze nie mozna mierzyc nas ta sama miara, dlatego nigdy nie bede obu plci ocenial tak samo we wszystkich kryteriach, w niektorych owszem, ale na ogól raz bedzie to na korzysc faceta, raz na korzysc kobiety. czasy kiedy wszyscy towarzysze i towarzyszki byli rowni mamy juz na szczescie za soba ;)

Uch, chlopie. Rozrozniaj sprawe uprawiania seksu od poziomu inteligencji partnerki. Z glupia nie bylbym za nic i jest mi wszystko jedno czy miala 1000 facetow czy jest dziewica. Z kobieta z ktora chcialem byc sprawa ilu partnerow miala nie ma dla mnie znaczenia. Zadnego. Dotarlo?

Miedzy dawaniem dupy a inteligencja czesto jest zaleznosc odwrotna, wiec dla mnie babka, ktora sie ostro puszczala albo jest glupia albo ma powazne problemy ze soba o czym pisalem wyzej. ale jesli ktos ma ochote byc skrzyzowaniem taty, psychologa i starszego brata dla kobiety, zamiast byc jej facetem, to powodzenia.

Co ma liczba partnerow do porawosci politycznej (zjaweiska skadinad pozytecznego, ale w tym przypadku raczej bez zastosowania), oswiec mnie.

Nie mowilem o liczbie partnerow, tylko o prawie do krytyki i wyrazania swoich pogladow, nie koniecznie wywazonych i wyrozumialych, ale mam do nich prawo, oskarzanie mnie ze komus cos narzucam czy kogos potepiam moralnie jest zwyczajnie smieszne. moge sobie z taka osoba pogadac, napic sie piwa ale nie chce z taka osoba byc, tyle.

MiloMinderbinder
Emigrant
Posty: 296
Rejestracja: 26 wrz 2007 17:27

Postautor: MiloMinderbinder » 08 kwie 2008 11:10

Przepraszam, że się wtrącam. To jest raczej proste. Są różne granice tolerancji i różne poziomy inteligencji. Nie lubie eufemizmów. Jeden będzie tolerował partnerkę, która dawała kazdemu w nadzieji, że się zmieni lub już się wyszalała, lub jest takim hipokrytą, że w erze "równouprawnienia" i "emancypancji" będzie udawał, że to juz mu nie przeszkadza. Drugi będzie chciał kobiete czystą. Osobiście, jeśli chodzi o związki jest to dla mnie oczywiste, że wolałbym mieć kobiete czystą i być dla niej czystym. Jeżeli nie ma granic, nie ma ram moralnych to wszystko wygląda jak duża rozlazła ameba. trzeba mieć coś co trzyma ten poje@#$ny swiat w ryzach. Dlatego sa tzw zasady moralne i etyka.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 08 kwie 2008 11:21

mnie tam nie trzyma zadna moralnosc czy etyka, zwykly samczy instynkt, ktory by mi uparcie przypominal ze moja laske mialo pol osiedla, natura i tyle nie ma co sie jej wypierac i spychac ja na bok zeby wyjsc na wyrozumialego faceta.
ale co kto lubi, moze kogos to kreci :)

i rzekl pan, zmieniajcie te glupie cyferki na nicki a bedzie wam chetniej odpisywane :)

MiloMinderbinder
Emigrant
Posty: 296
Rejestracja: 26 wrz 2007 17:27

Postautor: MiloMinderbinder » 08 kwie 2008 11:55

Artur79 pisze:mnie tam nie trzyma zadna moralnosc czy etyka, zwykly samczy instynkt, ktory by mi uparcie przypominal ze moja laske mialo pol osiedla, natura i tyle nie ma co sie jej wypierac i spychac ja na bok zeby wyjsc na wyrozumialego faceta.
ale co kto lubi, moze kogos to kreci :)

i rzekl pan, zmieniajcie te glupie cyferki na nicki a bedzie wam chetniej odpisywane :)


khe, khe. Jak zmienić? 8)

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 08 kwie 2008 13:03



Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 10 gości

cron