O wszystkim i o niczym forum ogólne bez ograniczeń terytorialnych
Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Rasizm ułatwia rozumienie świata i życie

Postautor: Gonzo » 09 sty 2008 19:58

Uważasz się za tolerancyjnego. Nie byłeś co prawda na Paradzie Równości, ale gdybyś tylko mógł, to na pewno byś poszedł. Wkurza cię Młodzież Wszechpolska. Nie masz nic przeciwko homoseksualistom. Czarnoskórzy też ci nie przeszkadzają. Na studiach miałeś nawet kolegę z Konga.
Więc pewnie poczujesz się rozczarowany, kiedy ci powiem, że to wszystko na nic. W głębi duszy jesteś rasistą, homofobem i seksistą. Jak my wszyscy. Nietolerancja – oto ciemna część naszej natury. Druga strona altruizmu, efekt uboczny życia w społecznych grupach, wynik kooperacji nastawionej na osiąganie wspólnych korzyści.

Uprzedzenia i nietolerancja wpisane są w naszą naturę. Nie są żadną patologią, tylko naturalną cechą zdrowej ludzkiej psychiki. Rasizm ułatwia rozumienie świata i życie w społeczeństwie, ale to tolerancja cywilizuje nasze życie.

Przyzwyczailiśmy się traktować nietolerancję jako patologię – oświadczył tygodnikowi „New Scientist” antropolog Francisco Gil-White. – Czas zmienić zdanie. To naturalna cecha naszego umysłu. Wynik ewolucji. Co więcej – nietolerancja bywa społecznie pożyteczna.
Brzmi jak herezja? Z tym poglądem zgadza się wielu naukowców. – Jeśli chcemy zakończyć etniczne spory, zlikwidować rasowe uprzedzenia, musimy dokładnie zrozumieć naturalne psychologiczne mechanizmy, które za nimi stoją – argumentują. Ludzka skłonność do formowania się w grupy na podstawie dziwnych przesłanek – od koloru skóry po styl ubierania – znana jest w psychologii nie od dziś. – Nasze umysły muszą być tak zorganizowane, że dzielą świat na grupy niemal automatycznie – mówi psycholog Lawrence Hirschfeld z University of Michigan. Potwierdza to wiele eksperymentów. I pokazuje, że zwykliśmy faworyzować członków swojej grupy, nawet jeśli stanowi ona zupełnie przypadkowy zbiór osób.

ODINN
Posty: 0
Rejestracja: 03 paź 2008 14:03

Postautor: ODINN » 09 sty 2008 20:45

normalnie padlem jak zobaczylem ten temat :lol:

Obrazek

:lol: :lol: :lol: :lol: pilnuj sie gonzales :lol: :lol:

darekzlondku
Emigrant
Posty: 858
Rejestracja: 15 paź 2007 23:09

Postautor: darekzlondku » 10 sty 2008 00:23

...hejze hola, gdzie... powoli bo trace oddechech...
...ty gonzoski, znowu dali ci dluzsza przepustke... uwazaj, zadzwonie do dyr. zakladu i szybko wrocisz tam gdzie twoje miejsce...
...ot lobuziak jeden... a obiecywal ze bedzie bral systematycznie tabletki...

user2137310
Emigrant
Posty: 133
Rejestracja: 31 sie 2007 13:52

Postautor: user2137310 » 10 sty 2008 10:16

To juz powoli przestaje byc smieszne. Dobrze, ze w pracy nikt nie
zna polskiego bo juz bym nie pracowal !!!

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 10 sty 2008 10:51

Zaraz zaraz, nie musi byc to prawda co napisal Gonzo, ale nie ma co sie goraczkowac, temat jak kazdy inny mozna przeciez kulturalnie podyskutowac. Nie rozumiem czemu ludzie czasem wpadaja w panike przy samych probach rozmowy na tematy rasowe. Najlepiej nie tykac ? Udawac ze nie ma zadnych problemow ?

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 10 sty 2008 12:22

Zupelnie jakby cokolwiek napisanego przez Gonza nialo jakikolwiek sens. Wy piszecie, troll sie cieszy.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 10 sty 2008 12:51

nawet slepej kurze trafi sie czasem ziarno :)

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 10 sty 2008 12:57

Kolejny rewelacyjny wpis z blogu:

http://obywatelivrp.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?10

Katonacjonalistom, "ubermench"om, rasistom i reszcie mierzwy dedykuje (fragment, caly wpis jest bardzo dlugi):


Ju zwraca uwagę na bardzo ciekawą rzecz: otóż emigracja nie jest bynajmniej jednorodna, a emigranci nie są porównywalni. Ja ze swoim międzynarodowym zawodem, perfekcyjnym angielskim i wysokimi zarobkami wyjechałem z Polski dlatego, że: 1. mogłem sobie na to pozwolić, 2. nie mogłem wytrzymać w kraju lustratorów, księży i wicepremierów z wyrokami. Trochę uciekałem przed, a trochę jechałem po: po wolność, po przygodę, po zarobki pozwalające na zakup mieszkania szybciej, niż po siedemdziesiątce. Po możliwość wzięcia ślubu, obejrzenia nieomal przez okno w salonie miliona ludzi na Gay Pride, po normalność -- normalność niereglamentowaną, nie wydzielaną wyłącznie białym, heteroseksualnym samcom. Przed czym, przed kim uciekałem...? W dużej mierze przed tymi samymi ludźmi, którzy "mówią z goryczą, niechęcią i drwiną..." Jechałem też po godność; ale nie po godność rozumianą jako możliwość przeżycia od pierwszego do pierwszego. Po godność rozumianą po wykształciuchowsku.

W Holandii duży problem stanowią emigranci z krajów, ogólnie rzecz biorąc, muzułmańskich. Bynajmniej nie ci wykształceni, tylko ci, którzy tworzą duże skupiska, mają własne sklepy, własne meczety, własne sąsiedztwo i nie kwapią się wyściubiać nosa na zewnątrz. Nienawidzą homoseksualistów, rozpasania kobiet, które śmią ubrać się np. w minispódniczkę; są fundamentalistami religijnymi, nie uczą się języka, bo nie chcą, nie umieją i nie mają na to czasu i pieniędzy. Nie chcą się integrować -- bo i z kim? z bezbożnikami? Nie chcą uczyć się tolerancji, którą uważają za idiotyczny wymysł cywilizacji śmierci. Brzmi znajomo?

Ci Polacy, którzy nie umieją się odnaleźć w Wielkiej Brytanii, na ogół mówią z niechęcią i drwiną o pedałach, żydach, komuchach, ale też o brudnych Arabach. Tymczasem -- na czym dokładnie, oprócz koloru skóry, polega różnica? (Pomijam tutaj kuriozalną teorię pana Graczyka, który zupełnie poważnie wywodził kiedyś na łamach Wyborczej, że różnica jest taka, że religia katolicka jest objawiona i prawdziwa, a wszystkie inne to wymysły.) Czytuję niekiedy na blogach emigrantów-wykształciuchów, jak to spotykają Polaków. Polacy dają się poznać po tym, że plują na chodnik, zataczają się, mówią "k...a" i "[piii...]", bluzgają na Murzynów, kobiety, homoseksualistów, tubylców, turystów, wysokich, niskich, rudych, blondynów, grubych, chudych, etc. Mojemu własnemu Małżonkowi przydarzyło się do tej pory tylko jedno niemiłe zetknięcie z chamem w Amsterdamie, cham był narodowości polskiej i przyjechał na mecz. Ja sam automatycznie ściszam głos lub milknę, kiedy usłyszę w pobliżu język polski. Nieważne, czy słyszę słowa "Zaprawdę powiadam wam, iż Jeannette Winterson jest boginią literatury pięknej", czy "o k...a, zobacz jaka dupa". Po prostu, takiej natury są moje wspomnienia z Polski, że kiedy w pobliżu znajdzie się rodak, przechodzę szybkim krokiem na drugą stronę ulicy.

Artur79
Rezydent
Posty: 2318
Rejestracja: 30 sie 2007 09:41

Postautor: Artur79 » 10 sty 2008 13:18

Nieglupio gosc pisze, fajnie ze zauwazyl problem muzulmanow, bo niektorzy tak sie w poprawnosci politycznej zapedzaja, ze idealizuja kazda mniejszosc automatycznie.
Nie rozmumiem tylko jednego, gosc chce ogladac parady gejowskie, ale nie chce pokazac sie jako gej rodakom, jesli chca akceptacji to powinni przyzwyczajac wszystkich bez wyjatku do widoku dwoch panow idacych za reke, polakow tez.
Fakt ze geje maja w Polsce przerabane i nie dziwie sie ze gosc wyjechal. Ale z tego samego powodu bylem w jednym temacie na tym forum, przeciwny adoptowaniu przez nich dzieci, na ktore by splywal ten przerabany strosunek do innych orientacji, ale kazdy mial to w dupie i bylem atakowany jako homofob.

na czym dokładnie, oprócz koloru skóry, polega różnica?

Kolor skory nie jest zadnym problemem, przynajmniej dla mnie. Problemem jest kultura jak np. wspomniana wyzej muzulmanska

Gonzo
Rezydent
Posty: 1000
Rejestracja: 31 sie 2007 00:12

Postautor: Gonzo » 10 sty 2008 19:36

Naukowcy zaobserwowali, że współpraca w społeczeństwie podzielonym na kolorystyczne getta przebiega sprawniej niż w dużej, „bezbarwnej” grupie. Grupy kolorowe są lepiej wewnętrznie zorganizowane, a wszelkie zachowania aspołeczne polegające na wspieraniu kogoś „innego koloru” są piętnowane. – Etnocentryzm napędza kooperację – wysnuli wniosek badacze.
Dawniej przynależność grupowa ułatwiała funkcjonowanie. Pewne było, że członek tej samej rodziny, plemienia, rodu będzie dzielił ze mną te same normy, przez co łatwiej będzie z nim współpracować – wiadomo, czego się po takim spodziewać. Z tego powodu zaczęto odrębność grup zaznaczać zwyczajami lub ubiorem.
W nowoczesnym świecie postrzeganie społeczeństwa przez grupy to ewolucyjna zaszłość. Niechęć do obcych dostajemy razem z nią w pakiecie.

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 10 sty 2008 20:42

Gonzo, przestan kopiowac z "poradnika mlodego faszysty", myslisz ze trudno to odroznic od twoich wlasnych glupawych tekstow? :lol:

tectonik
Gastarbeiter
Posty: 39
Rejestracja: 10 lis 2007 20:03

Postautor: tectonik » 10 sty 2008 22:29

MarcFloyd pisze:Kolejny rewelacyjny wpis z blogu:

http://obywatelivrp.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?10

Katonacjonalistom, "ubermench"om, rasistom i reszcie mierzwy dedykuje (fragment, caly wpis jest bardzo dlugi):


Ja sam automatycznie ściszam głos lub milknę, kiedy usłyszę w pobliżu język polski. Nieważne, czy słyszę słowa "Zaprawdę powiadam wam, iż Jeannette Winterson jest boginią literatury pięknej", czy "o [piii...], zobacz jaka [piii...]". Po prostu, takiej natury są moje wspomnienia z Polski, że kiedy w pobliżu znajdzie się rodak, przechodzę szybkim krokiem na drugą stronę ulicy.


to jest przyklad otwartego rasizmu i uprzedzen wobec Polakow. koles sam ma problem a tak wszystko przekreca, ze to "ich" wina, zlych Polakow. a moze Zydow i masonow? debilizm nie zna granic

user2137310
Emigrant
Posty: 133
Rejestracja: 31 sie 2007 13:52

Postautor: user2137310 » 11 sty 2008 03:48

Zalosne wypociny domoroslego faszysty.

U mnie w pracy jest 9 /dziewiec!/ narodowasci roznych kolorow skory
i wszystkim sie pracuje bardzo dobrze. Integracja na spotkaniach
po pracy tez przebiega b. dobrze, co jest dowodem na nieslusznosc
"faszstowskich wypocin" umieszczonych powyzej. :twisted:

MarcFloyd
Rezydent
Posty: 4971
Rejestracja: 31 sie 2007 12:27

Postautor: MarcFloyd » 11 sty 2008 07:57

User a czego mozna sie spodziewac po wielbicielu Dmowskiego :lol: :lol: :lol:

Zastanawiam cie tylko co weszpolacy robia na wyspach zamiast siedziec w swoim grajdolku :D

konto_usuniete
Emigrant
Posty: 203
Rejestracja: 09 sty 2008 13:37

Postautor: konto_usuniete » 11 sty 2008 08:27

polecam calosc cytowanego przez Gonzo artykulu.

fragmentami wyrwanymi z kontekstu latwo manipulowac

http://przekroj.pl/index.php?option=com ... &Itemid=51


Wróć do „Hyde Park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 10 gości

cron